<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272</id><updated>2012-02-16T16:11:58.175+01:00</updated><category term='*rozmazany*'/><category term='czekając na godota .-.'/><category term='smaaaaaaajl'/><title type='text'>Draki's photoblog</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>50</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-1027059836058754596</id><published>2011-05-30T02:34:00.004+02:00</published><updated>2011-05-30T03:14:43.305+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Drogi pamiętniczku,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj był udany dzień&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;. &lt;/span&gt;Gdzieś za chmurami świeciło słońce, było miło i przyjemnie. Słychać było śmiech dzieci i rozmowy dorosłych. Wszystkie obowiązki zostały spełnione, a i wiele innych spraw zostało dopiętych na ostatni guzik. Zawiązały się nowe przyjaźnie, ktoś się w kimś podobno zakochał. W każdej grze ktoś wygrał, żadna nie była przegrana. Słyszałem nawet, że młode bociany pierwszy raz wyleciały z gniazda.&lt;br /&gt;Nie trzeba nic było na siłę, nie potrzeba się było starać. Wszystko działo się z potrzeby serca, a cały wszechświat robił wszystko, by pomóc. Żaden autobus nie uciekł, starczyło świeżych bułek dla wszystkich i żadna śliwka nie była robaczywa. Spadła mi kromka chleba co prawda, ale masłem do góry.&lt;br /&gt;Żaden czas nie był stracony, a przerwy nie bolały sumienia. Alkohol smakował słodko, a papieros i kawa pobudzały zaspany umysł. Wszystkie żądze zostały zaspokojone, a duch rozpłynął się w zachwycie nad cudem i tajemnicą życia.&lt;br /&gt;Tak było, nic z tego mi się nie wydawało! Pamiętam dokładnie ten wyjątkowy zapach, którego z niczym nie można pomylić. Zapach nowej przygody, zagadki z rozwiązaniem. Świeżego powietrza i ciepłego słońca, zmieszanych z wartkim strumieniem. Wszystko tu, na Ziemi, za mojego życia! Pamiętam jak dziś...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz zapada mrok!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-1027059836058754596?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/1027059836058754596/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=1027059836058754596' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/1027059836058754596'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/1027059836058754596'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2011/05/drogi-pamietniczku-dzisiaj-by-udany.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-2466511879503974142</id><published>2010-08-30T01:18:00.002+02:00</published><updated>2010-08-30T01:20:09.091+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>tak sobie czytam te artykuły na wyborczej.pl i coś takiego znalazłem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://wyborcza.pl/1,76498,8277185,Ludzie__literatura__polityka___geba_urazow.html&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;prawda to czy bełkot?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-2466511879503974142?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/2466511879503974142/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=2466511879503974142' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/2466511879503974142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/2466511879503974142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2010/08/tak-sobie-czytam-te-artykuy-na.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-7368233309087106462</id><published>2010-08-28T03:08:00.002+02:00</published><updated>2010-08-28T04:01:52.404+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Egzamin kolejny się zbliża, więc chyba czas coś napisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;np. o tym, że nie lubie pesto. Strasznie mi się odbija, poza tym jest niesmaczne i bez sensu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajnie byłoby się spotkać w aka i się najebać.. Będę trzymał kciuki, żeby Paweł dostał aka xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam takie przyjemne uczucie, że codziennie się uczę czegoś nowego. I to nie chodzi tylko o to, że wkuwam farmakologie (nieudolnie zresztą, ale o tym zaraz), ale tak ogólnie, życiowo. Czuję się, jakbym grał w jakiegoś rpg'a i rozwijał postać, dostawał exp'a, punkty umiejętności, czasem wbijał jakiś nowy level.. troche mnie przeraża niestety lista aktywnych a niewykonanych questów.. ale jak na to nie patrzeć, to jest luz.&lt;br /&gt;I w ogóle to przychodzą mi do głowy takie hasła jak: "życie to nie gra" czy "czas zacząć żyć na poważnie", ale szczerze mówiąc to nie wiem, co to miałoby niby znaczyć. c'mon, there's nothing serious about life *wzrusza ramionami*&lt;br /&gt;Bo jest jeszcze jedno uczucie, które towarzyszy temu powyższemu. To to, które się pojawia, kiedy myślicie sobie o różnych wydarzeniach z odległej przeszłości, a wydaje się, jakby zdarzyły się one chwile temu. Tak jakby całe życie wydarzyło się tu i teraz, i trochę chwilę temu, ale niezbyt dawno. Uczucie ciągłości i stałości własnego istnienia. Siedzę sobie przed kompem i mam w głowie wszystkie przeszłe wydarzenia, niedługo będę miał też wszystkie przyszłe, ale to wciąż będzie teraz, wystarczy trochę poczekać.&lt;br /&gt;I tak sobie myślę, że gdybym nie grał, tylko żył na poważnie (cokolwiek miałoby to znaczyć) to straciłbym uczucie ciągłości. Bałbym się, że wpadnę w ciąg wydarzeń, które by mnie porwały i wyrzuciły dopiero gdzieś tam, pod sam koniec drogi, całego poturbowanego i zmęczonego.&lt;br /&gt;Bo w sumie czasem wpadam w taki ciąg, a potem mijają miesiące zanim znowu się z niego wydostanę. I to jest smutne. Chciałbym wpadać tam rzadziej i na krócej.&lt;br /&gt;Tymsamym polecam wszystkim Starcrafta II i Guild Wars 2 (jak tylko wyjdzie...)  :P Oraz Go ;P W go można grać całe życie, czego więcej chcieć! ^^&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co do wkuwania farmakologii, o którym obiecałem napisać, to ja pierdziu, nie ogarniam v.v moze gdybym nie siedział w necie albo nie grał tyle, tylko czytał, czytał, czytał.. ale to takie trudne. Mózg już nie ten, co kiedyś. Mogę się skoncentrować max 2-3 godziny dziennie na czymś, co mnie nie interesuje...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale starczy narzekania, czas do wyrka *ukłon, kurtyna w dół*&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-7368233309087106462?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/7368233309087106462/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=7368233309087106462' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/7368233309087106462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/7368233309087106462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2010/08/egzamin-kolejny-sie-zbliza-wiec-chyba.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-7628536227652578128</id><published>2010-08-08T21:16:00.002+02:00</published><updated>2010-08-08T21:57:43.362+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>-czy ty nie potrzebujesz trochę serotoninki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;człowiek (to o mnie^^) sobie próbuje stworzyć dobry plan działania na najbliższe dni, pojękując od czasu do czasu (bo to pomaga, no nie?), biadoląc może nawet, a tutaj ktoś wyskakuje z takim pytaniem- starym jak świat dodajmy- i, kurde, sam nie wiem, może ma rację?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ale jak to sprawdzić? nie ma przecież badań na poziom serotoniny we krwi skorelowany z poziomem szczęśliwości jednostki (a.k.a. depresji), ani żadnych obiektywnych norm (no, te może i są) przemawiających o tym, że ktoś może owej substancji potrzebować. Egzogennej dodajmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zresztą jakbym się przyjrzał (od razu zaznaczam, że tego nie zrobię) takim normom na jakiejś wikipedii czy czymśtam, to strzelam, że spełniam wszystkie potrzebne kryteria, w dodatku od jakiś 20 lat, więc mały z nich pożytek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejna przesłanka, jaka mi przychodzi na myśl, i której obmyślenie zajęło mi ostatni rok, to coś na kształt szeroko rozumianej efektywności. W ogóle to był taki szok... nie pamiętam już, gdzie znalazłem ostatni kawałek układanki, ale okazało się, że wydajność, produktywność i inne tego typu hasła, rządzą światem. Ale jeśli nawet zawsze ceniłem sobie ergonomię własnej pracy, to z produktywnością nigdy nie bylem do końca w zgodzie.&lt;br /&gt;Np. Jak grałem niedawno w heroes'y, (taka gra turowa- dla niezorientowanych), to najpierw grałem z kolesiem, który spędziwszy nad grą 10 godzin dalej nic nie zrobił, a potem z takim, co po 15 minutach, jeśli nie zaczynał wygrywać, to miał ochotę poddać. Jeśli mam być szczery to ten pierwszy irytował mnie o Niebo bardziej. Ale z tym drugim było znacznie nudniej w samej grze, mimo szalonego tempa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zresztą jestem w chuj produktywny. Jakto powiedział niedawno Arfan, kiedy mu się chwaliłem, że poznałem nowe, ładne, angielskie słowo, które w dodatku doskonale oddaje to, jak się wtedy czułem- underachiever- to odpowiedział mi, że nikt, kto studiuje medycynę, nie powinien się tak czuć. Więc fakty są przeciwko mnie :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To potrzebuję egzogennej serotoniny czy nie?&lt;br /&gt;Problem w tym, że może i byłoby lepiej, gdybym trochę jej dostał, ale duma mi nie pozwala ^^ co z tego, że chwilowo poczuję się trochę lepiej, jeśli do końca życia będę rozczarowany swoją słabością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="font-style: italic;" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Bo lepiej giń, zmiażdżone cyklopowym razem,&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-style: italic;" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Niżbyś żyć miało własną słabością przeklęte,&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p style="font-style: italic;" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Rysą chorej niemocy skażone, pęknięte.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-7628536227652578128?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/7628536227652578128/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=7628536227652578128' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/7628536227652578128'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/7628536227652578128'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2010/08/czy-ty-nie-potrzebujesz-troche.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-6042494538452376376</id><published>2010-03-29T18:42:00.002+02:00</published><updated>2010-03-29T19:05:27.435+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>-czesc&lt;br /&gt;-spalem dzis dwie godziny&lt;br /&gt;-nie robie spacji po myslniku&lt;br /&gt;-ani nie uzywam polskich liter&lt;br /&gt;-ani zadnych emotek&lt;br /&gt;-==&gt;nie mam uczuc&lt;br /&gt;-==&gt;ani honoru&lt;br /&gt;-==&gt;i nie kocham ojczyzny&lt;br /&gt;-na sniadanie obiad i kolacje jadlem ciniminis&lt;br /&gt;-na deser zjem tosty z mozarella&lt;br /&gt;-staje sie /b/tardem, ale nie umiem triforce, wiec jestem zwyklym newfagiem&lt;br /&gt;-sciagnalem dyskografie mansona i boli mnie od niego brzuch&lt;br /&gt;-wzruszalem sie na "glen czy glenda" i nie byl to najgorszy film swiata&lt;br /&gt;-bohaterka inland empire wyglada jakby miala zaraz sie rozplakac &gt;&lt;a href="http://www.electricsheepmagazine.co.uk/reviews/wp-content/uploads/2007/03/review_inlandempire1.jpg"&gt;---&lt;/a&gt;&lt;&lt;br /&gt;-zaczalem dzisiaj blok z psychiatrii i czuje sie psychicznie niestabilny&lt;br /&gt;-nie moge jednak tego zmierzyc, bo nie mam wagi&lt;br /&gt;-na oko jednak jestem 2 kg w strone manii i poltora do depresji&lt;br /&gt;-zylem dzisiaj zyciem licealisty z NY&lt;br /&gt;-&lt;br /&gt;-&lt;br /&gt;-z tego miejsca chcialbym pozdrowic wszystkich flejtuszkow&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-6042494538452376376?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/6042494538452376376/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=6042494538452376376' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/6042494538452376376'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/6042494538452376376'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2010/03/czesc-spalem-dzis-dwie-godziny-nie.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-16521094656648869</id><published>2010-03-26T23:19:00.004+01:00</published><updated>2010-03-27T00:12:21.989+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Hah, nigdy nie zgadniecie, jak spędziłem piątkowy wieczór! no.. ktoś na tyle odważny, że podjąć się próby odgadnięcia tej krwiożerczej tajemnicy? Tchoooshe! &gt;&lt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj, moje rybeńki, wybrałem się, jak na geja w piątkowy wieczór przystało, do przybytku uciech intelektualnych w kształcie wielkiego statku kosmicznego! :O  Zaproszeni prócz mnie byli (uwaga, ale będziecie zazdrościć, hihi): Freud, Platon, Pascal (ale nie przyszedł :/), Proust... Platon przyrządził na miejscu niezłą ucztę, aż staliśmy się obiektem nieprzychylnych spojrzeń ze strony przechodniów.. Na szczęście zaraz wziął nas w swoją obronę płomiennym przemówieniem: " Niektórzy mówią o nich, że to bezwstydnicy, ale to przecież nieprawda! (ach, te jego powalające argumenty xD) Bo to nie występuje u nich na tle bezczelności, tylko raczej na tle śmiałości, odwagi i pewnego męskiego zacięcia- kochają przecież to, co do nich samych podobne. Silnie za tym fakty przemawiają. Przecież tacy młodzi panowie (to ja xO) jak tylko który podrośnie, zaraz się poświęca karierze politycznej, a kiedy który jest już dojrzałym mężczyzną, poświęca się wówczas pederastii..."ooops... i wtedy tłuszcza rzuciła się na nas rozgramiając naszą małą orgie-porgie, wywracając stoliki i paląc nasze uświęcone (wytężoną umysłową pracą, rzecz jasna) manuskrypty x.x  a nie, to było w kinie, na "agorze", uff :/&lt;br /&gt;Tymczasem dołączył do nas niejaki Laqueur, chyba musiał być bardzo samotny i zaczął coś kręcić, że niby afirmacja podmiotu, wewnętrznej niezależności, buntu przeciwko władzy i tak wykrzykując coraz to okropniejsze plugastwa tak się biedactwo rozochocił, że musiał skoczyć do toalety kontynuować wątki swojego "samotnego seksu"...&lt;br /&gt;Tak to jest, jak wysublimowane popędy klasy intelektualistów nie mogą sobie znaleźć naturalnego ujścia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogóle myślę, że dopiero teraz potrafiłbym uzasadnić i obronić swoje poglądy z okresu liceum, a nawet nie tylko poglądy, ale i styl życia, ówczesne ideały i wartości. Trochę szkoda, że dopiero teraz, kiedy już całe tuziny nowych poglądów czekają na jakieś wyjaśnienie. Z drugiej strony jestem dumny, że intuicyjnie myślałem tak a nie inaczej, i w tym momencie chciałbym zauważyć, jaki mam wyrobiony zmysł, żeby nie powiedzieć gust, filozoficzny ^^ Niestety każda kolejna osoba, jaką udaje mi się lepiej poznać, na jakimś etapie znajomości zaczyna mi zarzucać płytkość, bezczelność, brak lojalności i poczucia wsparcia w trudnych chwilach.. ach, ta radość, kiedy już sam zaczynasz wątpić w szczerość i przejrzystość swoich działań i intencji, i myślisz, że gdzieś zagubiłeś siebie i straciłeś rozeznanie między iluzją a rzeczywistością, a tu taka niespodzianka: wciąż pozostajesz sobą ^^&lt;br /&gt;I kolejny okres przetrwałeś bez większych zaburzeń psychicznych. I chociaż wciąż boisz się, że kiedyś zwariujesz, to jednak gdzieś tam tli się w tobie nadzieja, że skoro 23 lata dawałeś jakoś radę syntezować te wszystkie tezy i antytezy, i tak w kółko bez końca, to dasz radę i następny rok. A gdzieś na horyzoncie tli się koniec, ostateczna w swej nieskończoności idealna synteza, która wreszcie wyciszy umysł i świadomość będzie pławić się w błogiej radości całkowitego poznania... or Not :O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stresuję się imprezą, bądźcie dla mnie wyrozumiali, dobrze?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-16521094656648869?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/16521094656648869/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=16521094656648869' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/16521094656648869'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/16521094656648869'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2010/03/hah-nigdy-nie-zgadniecie-jak-spedziem.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-2988981231419578983</id><published>2010-01-13T11:09:00.006+01:00</published><updated>2010-01-13T20:55:10.703+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Jak żyję długo, nie pamiętam, żeby zdarzyło mi się napisać jakąś notkę, posta czy inny list otwarty, krytykujący coś, co by miało mnie oburzyć.. mam kilka roboczych hipotez, dlaczego tak się dzieje: jedna zakłada, że mało co mnie oburza, druga, że mam na wszystko wylane. Jest także opcja, że jestem mało bystry i nie zauważam nic nadzwyczaj ciekawego wokół siebie, o czym chciałbym napisać xD trochę też myślę, że mam krótką pamięć i napisałem już mnóstwo tego typu notek, postów etc... ;P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj wpadła do mnie do pokoju Agata, bez pukania, trochę zdyszana, chyba chciała znowu coś sprawdzić w necie, ale że wypada najpierw pogadać to mi się pożaliła, tudzież podzieliła się swoimi refleksjami na temat znajomości zawieranych przez internet.. wiecie, miała wrażenie że to żałosne :O to ją wyprowadziłem z błędu i mówię, że poznawanie ludzi na przykładowej imprezie jest równie beznadziejna, a nawet może nawet gorsze ze względu na osłabioną alkoholem percepcje i zmniejszony poziom wymagań.. anyway, doszliśmy do wniosku, że w ogóle poznawanie nowych ludzi jest żalosne i beznadziejne (:D).. ;P&lt;br /&gt;Tymczasem dzisiaj wracam sobie spokojnie z zajęć, na których mój entuzjazm nie został należycie doceniony i z 5 możliwych punktów za aktywność, dostałem jeden... heh, nie ma to jak w podstawówce, a już zdążyłem zatęsknić do czasów wymuszanej aktywności _^_&lt;br /&gt;no więc sobie włączyłem fb, a tam taki nagłówek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="megaphone_content"&gt;&lt;div class="GrowthInviteStory_MainContainer GrowthInviteStory_TypeA0"&gt;&lt;div class="GrowthInviteStory_ThreeFriends"&gt;&lt;img src="http://profile.ak.fbcdn.net/v22940/1978/76/q1542566101_9734.jpg" width="50" height="50" /&gt;&lt;img src="http://profile.ak.fbcdn.net/v22942/475/83/q654372363_2881.jpg" width="50" height="50" /&gt;&lt;img src="http://profile.ak.fbcdn.net/v230/1065/66/q677489479_53.jpg" width="50" height="50" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="GrowthInviteStory_Content"&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/profile.php?id=1542566101"&gt;Alicja&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.facebook.com/smiertin"&gt;Paweł&lt;/a&gt; and &lt;a href="http://www.facebook.com/haloenku"&gt;Ania&lt;/a&gt; found many of their friends using the automatic Friend Finder. &lt;a href="http://www.facebook.com/find-friends/?context=243544881101" class="GrowthInviteStory_ArrowLink"&gt;Give it a try&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;oh, c'mon! To JEST żałosne :P Friend Finder.. gosh...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w ramach protestu usunąłbym konto na fb, ale szkoda mi moich zdjęć. No i alicja, paweł i ania wciąż będą szukali (jest wyszukiwane xD) przyjaciół przez friend findera, więc mój protest nic nie mieni ;( A jak mówił pewien poseł SLD, który przeszedł do PO: Nie jest sztuką być w nic nieznaczącej opozycji i tylko krzyczeć, ale sztuką jest wśród ludzi szukać kompromisów i próbować coś zmienić :P&lt;br /&gt;Z tą głęboką myślą zostawiam was, a sam idę poćwiczyć ^^&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;edit/ten sam dzień, wieczór/:&lt;br /&gt;Ps. Oł jea, właśnie odwiedziłem fb po raz drugi dzisiejszego dnia i przejrzałem listę ostatnich aktywności moich znajomych.. a tam praktycznie z góry na dół informacje kto z kim, kiedy i jak zostali przyjaciółmi _-_" jest mi przykro!&lt;br /&gt;I zaczynam się zastanawiać czy może po prostu jestem zazdrosny, że mnie nikt nie dodał do swoich przyjaciół ;,,(&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-2988981231419578983?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/2988981231419578983/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=2988981231419578983' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/2988981231419578983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/2988981231419578983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2010/01/jak-zyje-dugo-nie-pamietam-zeby-zdarzyo.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-6274350575089907160</id><published>2010-01-01T04:46:00.003+01:00</published><updated>2010-01-01T05:05:47.752+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>juz teraz wiem *śpiewane do melodii znanej wam wszystkim wspanialej piosenki myslo*&lt;br /&gt;że życie trwa dopóki sam tego chcesz...&lt;br /&gt;.. i troche dłużej xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ze tak zacytuję tatę, jako przesłanie noworoczne dla N(W)as wszystkich:&lt;br /&gt;"K...nie pierdol. Łeb do góry. Nie koniec czegoś tylko początek nowego"&lt;br /&gt;- ojciec sołtiego, z cyklu mądrości ludowe.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-6274350575089907160?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/6274350575089907160/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=6274350575089907160' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/6274350575089907160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/6274350575089907160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2010/01/juz-teraz-wiem-spiewane-do-melodii.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-804529506120400707</id><published>2009-12-22T20:30:00.006+01:00</published><updated>2009-12-22T20:49:33.750+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekając na godota .-.'/><title type='text'></title><content type='html'>Czekając na nie wiadomo co, trochę się stresowałem, wszak wiecie, że wrażliwe ze mnie chłopaczysko. Musiałem więc zając czymś ręce, a nawet oczy... Pierwsza w ruch poszła kredka do oczu. Potem nożyczki. Potem sobie pośpiewałem. Ale po nagraniu, żeby sprawdzić czy wciąż nie potrafię śpiewać.. cóż.. Zająłem się więc czymś innym ;P Przeglądanie starych fotek to coś, czym zawsze gardziłem, ale jakto mówią niektórzy: "80kg to już bez kitu nie przekroczę!"&lt;br /&gt;Czas zrewidował nie jeden, nie dwa, a może nawet i nie trzy nasze poglądy ;P&lt;br /&gt;No.. Znalazłem wiele ciekawych fotek, ale tą jedną postanowiłem się z wami podzielić (ale wiecie, nie dlatego, że Bardzo chciałem Wam ją pokazać, tylko ten drugi powód):&lt;br /&gt;Wła la&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SzEg0SEM3hI/AAAAAAAAADY/Vpr_WPsGcx4/s1600-h/game200812120007.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SzEg0SEM3hI/AAAAAAAAADY/Vpr_WPsGcx4/s320/game200812120007.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5418147909278162450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;a na deser efekt moich zabiegów w okolicach głowy;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SzEiqXGm06I/AAAAAAAAAD4/hcDhr7AyKGQ/s1600-h/o+jaaa.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 206px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SzEiqXGm06I/AAAAAAAAAD4/hcDhr7AyKGQ/s320/o+jaaa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5418149937854993314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-804529506120400707?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/804529506120400707/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=804529506120400707' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/804529506120400707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/804529506120400707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2009/12/czekajac-na-nie-wiadomo-co-troche-sie.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SzEg0SEM3hI/AAAAAAAAADY/Vpr_WPsGcx4/s72-c/game200812120007.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-1938813747129475360</id><published>2009-12-02T23:56:00.003+01:00</published><updated>2009-12-03T00:52:25.177+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>raz, dwa, raz, raz, trzy... słychać mnie? raz raz *dmucha w klawiaturę*raz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak się zbieram od jakiegoś czasu, żeby napisać notkę, ale za każdym razem miałem jakiś poważny temat i wychodziło na to, że jest zbyt poważny, żeby o nim pisać. Dzisiaj natomiast dla odmiany nic wielkiego nie nawiedza moich myśli, dlatego skorzystam z okazji i napiszę notkę o niczym, zamiast popełniać jakąś zbyt prywatną i intymną, po której będę miał później kaca moralnego.&lt;br /&gt;Tak właściwie już skłamałem, pisząc, że nic mnie dzisiaj nie nawiedza. Oh, co za straszny dzień był dzisiaj dla mojej głowy, ale ułożyłem plan, który miał mnie trochę odciążyć, plan wykonałem i muszę przyznać, że teraz mam spokóóóój... Well, w każdym razie nie wracają do mnie cyklicznie różne takie małe, drobne sprawunki, których wykonanie odkładałem na później... Cóż, higiena psychiczna nigdy nie była moją mocną stroną. No i znowu potwierdziła się reguła, że to prozaiczne sprawy są bardziej niepokojące.&lt;br /&gt;Tak czy inaczej, a raczej inaczej, mija sobie spokojnie środowy wieczór, sporo dziś się nauczyłem, wysłałem nawet parę maili publicznych, pierwszy raz od... pierwszy raz, co okazało się całkiem przyjemne. Wciąż też wracam do zdrowia po zeszłotygodniowej grypie, bardzo powoli niestety. Wciąż kaszle, charcze i przesypiam pół doby, chociaż chodzą plotki, że to przez to, iż nie pijam ostatnio kawy. Co prawda niektórzy zaprzeczają jakoby kawa mogła mieć aż taki wpływ, ale co oni tam mogą wiedzieć. Z drugiej strony fajnie się śpi. Mam fajne sny, nie muszę nic robić. Co prawda przez to też nic nie robię, ale fajnie tak nic nie robić czasem. Można wtedy napisać notkę o niczym. To tak jak dzisiaj moja uczelniana grupa próbowała umówić się na grupową wigilię i okazało się, że nie ma żadnego terminu do świąt, który by wszystkim pasował. Każdy ma jakieś zajęcia popołudniowe czy inne obowiązki. Powinni trochę więcej nic nie robić, dobrze by im to zrobiło, ot co!&lt;br /&gt;Do kitu takie pisanie o niczym, wam powiem :P&lt;br /&gt;Trochę mi się nic nie chcę, trochę nie mam nic do roboty. Chyba coś we mnie umarło, ale czasem sobie myślę, że to przez monogamistyczny związek, bycie miłym i posiadanie wielu znajomych. To jak definicja koszmaru, chociaż w moich koszmarach zwykle jest więcej akcji, krwi, trupów i seksu. Wyobrażam sobie czasem moje życie za parę lat i wtedy jeszcze mniej mi się chcę. Albo próbuję sobie wyobrazić życie różnych starszych ludzi, których mijam idąc/wracając z uczelni. Mam na myśli takich podstarzyłych, krótko ostrzyżonych, siwiejących i łysiejących panów doktórów w czarnych płaszczach i z torbami typu neseser. I sobie myślę, że kiedyś będę pewnie jak oni albo całkiem inaczej podobny do nich, i kurde, nie wiem, ale to takie beznadziejne. Ale nie zrozumcie mnie źle, próbując sobie wyobrazić siebie w jakiejkolwiek innej roli też mam wrażenie, że jest beznadziejnie. To nie tak, że nie chcę być tutaj, bo chcę być gdzieś indziej (chociaż może trochę chcę). Raczej ciężko mi nakreślić wizję takiego życia, które napawałoby mnie jakimś entuzjazjem. I kurde, już nie chodzi o to, że ja muszę mieć takie fajne życie, ale ktokolwiek! Bo patrzę na tych ludzi i wyobrażam sobie to i tamto, i nie smuci mnie, że mnie może spotka taki los, ale smuci mnie, że ich spotkał taki los.&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;...Kurde, trochę się zapędziłem i zacząłem zmyślać. Chciałem tylko powiedzieć, że to ludzie są beznadziejni, wkurzają mnie i smucą, czasem bym chciał ich zajebać! 7:^)&lt;br /&gt;Less concerned, about fitting into the world&lt;br /&gt;Your world, that is&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurde, ale chaos. Wilde napisał kiedyś: &lt;span style=";font-family:Times New Roman,Times,serif;font-size:85%;"  &gt;&lt;i&gt;"The                    first duty in life is to assume a pose. What the second is,                    no one has yet discovered."&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;Mojej notce brakuje konkretnej pozy.&lt;br /&gt;Następnym razem pisanie notki zacznę od przybrania konkretnej pozy, bo inaczej to hoho, daleko nie zajdziemy.&lt;br /&gt;Tymczasem dobranoc :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-1938813747129475360?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/1938813747129475360/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=1938813747129475360' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/1938813747129475360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/1938813747129475360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2009/12/raz-dwa-raz-raz-trzy.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-6117383332477364783</id><published>2009-10-02T15:38:00.003+02:00</published><updated>2009-10-02T16:03:09.930+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Bez wyruszania za granicę&lt;br /&gt;można poznać cały świat;&lt;br /&gt;Bez wyglądania przez okno&lt;br /&gt;można zobaczyć drogę do niebios.&lt;br /&gt;Im dalej ktoś wędruje, tym mniej poznaje&lt;br /&gt;Lao Tse&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie powiem co mnie zainspirowalo i skad skopiowalem ten tekscik bo byłaby draka, ale powiem wam, ze fajnie tak spotkac zacnego czlowieka w dobie globalizacji xD rowny gosc ten Lao.. tym bardziej teraz, kiedy wprowadzam sie do domu stojacego 1 fundamentem w anglii, a dwoma w Szwecji, miło jest poznać kogoś, kto nie jest fanem zwiedzania i turystyki. Nie wspominając innych takich co to lubią poznawać inne kultury bla bla bla...&lt;br /&gt;W ogole wczoraj, lezalem sobie do góry brzuchem i patrzyłem przez zamknięte powieki (a wtedy chyba wytężam wzrok najintensywniej.. az musze czasem otwierac oczy, zeby dac im odpoczac po takim lezeniu), sluchajac sobie muzyczki i... wstyd sie przyznac, ale zaczalem.. ehm.. sluchac muzyki xD I dodam, że było to wstrząsające doznanie. Aż chciałem napisać o tym komuś w sms'ie, ale wziąłem komórke do ręki, odpalilem "nowa wiadomość" i stwierdziłem, że mogę to wysłać jedynie do Pike, a pike już pewnie śpi, a przecież nie bede go budził z byle powodu :O Tak więc powstrzymałem się i wróciłem do słuchania... przesłuchałem jeszcze pare kawałków.. L's theme (taka fajna gejowska muzyczka, fajny basik, a poza tym L jest zajebisty i dzisiaj go wyłowiłem na pandora box ^^ tylko ze nie moglem go dodac bo otwieralem pandore z konta agaty -_-), potem Black sabbath- After Forever, King of Leon, Imagine wykonane chyba przez perfect circle, a na koniec pare kawałków Bowiego... i kurwa, ale jazda! To było coś niesamowitego :O aż zszedłem na dół, do salonu, żeby posłuchać na siedząco i popatrzeć sobie na różne rzeczy. Jeśli właśnie w taki sposób wy słuchacie muzyki, to nie dziwię się, że tak się nią podniecacie..&lt;br /&gt;No nic.. idę sobie coś włączyć i zobaczyć czy wtedy miałem jakieś halucynacje/psychozy/jazdy czy to naprawde tak sie da xD&lt;br /&gt;wish me luck, przyda mi się go całkiem sporo ;P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-6117383332477364783?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/6117383332477364783/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=6117383332477364783' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/6117383332477364783'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/6117383332477364783'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2009/10/bez-wyruszania-za-granice-mozna-poznac.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-8341229722870779140</id><published>2009-09-20T10:06:00.002+02:00</published><updated>2009-09-20T10:16:05.343+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>eh, zagrałem w pasożytnicze lotto, tzn. ktoś zagrał w lotto a ja miałem dostać 2% z wygranej. Może to nie arbuzy, ale kokosy i owszem, takie 2% z miliona xD&lt;br /&gt;Właśnie jako maszyna odczytująca wyniki maszyny losującej przekazałem 6 liczb telefonicznie osobie na ktorej pasożytuje. Chociaż to bardziej taka symbioza czy chociaz komensalizm (nie martwcie się, też nie jestem pewien na czym to polegało :O), takie sprawdzenie w necie 6 liczb.. nie każdy to potrafi, zwlaszcza bez laptopa ;P&lt;br /&gt;No ale czekam, czekam.. moze to radość z wygranej miliona tak długo trwa i dlatego telefon wciąż milczy :/&lt;br /&gt;ale moze jutro znowu zagram w pasożytnicze lotto.. ktoś z was obstawia? :P&lt;br /&gt;wiecie, podzielilbym sie z wami jeszcze jakas fascynująca historią ale właśnie mnie zmożyło i musze się polożyć ^^"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-8341229722870779140?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/8341229722870779140/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=8341229722870779140' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/8341229722870779140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/8341229722870779140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2009/09/eh-zagraem-w-pasozytnicze-lotto-tzn.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-5204217623144167905</id><published>2009-09-20T02:06:00.002+02:00</published><updated>2009-09-20T02:23:05.790+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>ach, chcialem coś napisać, ale napisalem i pokręciłem nosem, że mi się nie podoba. I już mi się i tak nie spodoba, ale skoro już tu jestem i piszę, to napiszę coś i wrzucę, a co!&lt;br /&gt;chociaż wcale nie podoba mi się to co znowu się pojawia. to tak jakby się gdzieś szło i napotkało się coś fe i be, więc by się zawróciło i znowu by się szło, bo fajniej jest iść niż stać i nagle dochodzisz do tego samego be i fe miejsca, tylko że z drugiej strony. I chuj cię strzela, bo masz nieodparte wrażenie, że jak znowu gdzieś zboczysz, to i tak w końcu dojdziesz do tego miejsca, zamiast pójść w jakieś inne, nowe miejsce. I powstaje wybór czy to już wejść w to fe i be, czy może jeszcze pokrążyć sobie wokół, zmarnować trochę czasu i wrócić tu za rok, dwa czy dziesięć.&lt;br /&gt;To tak, jakby nie było wyboru.&lt;br /&gt;*głęboki wdech* no dobsz, w takim razie chyba trzeba się zabrać za to, co trzeba.&lt;br /&gt;...ale poki co to łóżko czeka ^^&lt;br /&gt;'branoc :P&lt;br /&gt;&lt;a id="publishButton" class="cssButton" href="javascript:void(0)" target="" onclick="if (this.className.indexOf(&amp;quot;ubtn-disabled&amp;quot;) == -1) {var e = document['stuffform'].publish;(e.length) ? e[0].click() : e.click(); if (window.event) window.event.cancelBubble = true; return false;}"&gt;&lt;div class="cssButtonOuter"&gt;&lt;div class="cssButtonMiddle"&gt;&lt;div class="cssButtonInner"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-5204217623144167905?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/5204217623144167905/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=5204217623144167905' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/5204217623144167905'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/5204217623144167905'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2009/09/ach-chcialem-cos-napisac-ale-napisalem.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-266071445931110381</id><published>2009-09-15T12:03:00.006+02:00</published><updated>2009-09-15T14:08:44.729+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p&gt;AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAa!!!&lt;/p&gt;&lt;p&gt;eh, może powinienem więcej czytać? mój skill (nawet jeśli nigdy nie był jakiś szczególnie wypasiony) ujmowania myśli w formie pisemnej ma się fatalnie. Chociaż może w złym miejscu szukam problemu, może to nie skill a to co miałbym ująć w słowach. Tj. wysuwam podejrzenie, że nie myślę. Śmiała to teza, ale nie pierwszy raz ją stawiam. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kiedyś, w czasach gdy wszystko było jeszcze dobre, leżałem sobie w łóżku z pewną osobą, i jak to za dobrych czasów bywało, nie spanie czy seks było nam w głowie, ale zwyczajna rozmowa. A może tylko ja mówiłem? Nie pamiętam już, może za mało zwracałem uwagę. Ale pamiętam, że mówiłem wtedy właśnie o tym wrażeniu, że nie myślę/za mało myślę. Miałem takie pretensje do siebie, że w czasie wolnym, kiedy to ludzie prowadzą jakis zajmujący monolog wewnętrzny albo rozstrząsają jakieś sprawy, ja.. no.. hm. nie wiem wlaśnie. Nie wiem co wtedy robię, a czuję się jakbym nic nie robił. To przyjemne uczucie, żeby nie było, chodzi tylko o to, że potem utrudnia przelewanie na papier, bo jak tu przelać coś czego nie ma :O &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kolejnym problemem jest brak odpowiedniego rodzaju problemów. Wszystko jest miłe i mdłe i nie stymuluje do myślenia. A inne myśli są zbyt ciężkie, zeby z nimi życ, te się stara izolować i nie dopuszczać do siebie za często. Dwie skrajnie różne sytuacje, czemu nie ma nic pośrodku? Coś na tyle interesującego i zajmującego, żeby powodowało wyrzut adrenaliny, a na tyle obojętne, żeby nie niszczyło. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tu zrobię pewną dygrysję, bo tak narzekam, że nie ma nic pośrodku a właściwie to jest. Bo ostatnio zdarzyła się taka głupia sytuacja rodzinna, która dość ostro mnie zdołowała, było mi smutno, głupio i przykro. W dodatku czułem się z jakiegoś powodu winny. I tak sobie myślałem i myślałem, smakując poczucie winy każdym kubkiem smakowym po kolei, aż nagle powąchałem i okazało się, że to nie moja własna wina, ale przybłęda, która ktoś podrzucił mi do głowy, kiedy najwidoczniej nie patrzyłem albo z przesadną ufnością i naiwnością brałem wszystko, co mi dawali, nie spodziewając się takiej świni od, nie bójmy się tego słowa, najbliższych. No. Ostatecznie wyrzuciłem przybłęde za drzwi, kopnąwszy pare razy w jej tłusty tyłek, a świadomość, że spasła się moim kosztem, tylko wzmagała mój gniew. Tymsamym przedwczorajszy dzień uważam za dobrze spożytkowany. Zwłaszcza, że problem "poczucie winy" czy to wywołane u mnie, czy kiedy ja probowałem u kogoś je wywołać, prześladuje mnie już nie od dziś, a tym razem udało się go rozpoznać, zdemaskować i pozbyć się chuja szybko i sprawnie. Czuję się jak poradnik psychologiczny w praktyce, but its a nice feeling.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Akcja z egzaminem i cały stres związany z zaliczaniem roku plus ciągła niepewność w kwestii mieszkania na przyszły semestr też są takimi problemami środka. Nie dają spać, ale można z nimi żyć. Ale jakoś nie potrafię z nich niczego ciekawe wyciągnąć, a za chuja nie dają się wyciszyć. No to sobie czekam, a przyda mi się dobra praktyka w czekaniu, aż same znikną... dwa tygodnie i wszystkie powinny się rozwiać, nie mogę się doczekać szczerze mówiąc, Jakto pewien chłopak, na którego staram się nie obrazić (oho, ma dobre wyczucie czasu, bo właśnie zdobył sporego plus ^^''),  określił, będę miał wtedy taką higienę psychiczną (chyba powiedział wtedy coś troche innego bo wtedy to miało więcej sensu). Tak czy inaczej uważam, że higiena psychiczna to dobre określenie na taki stan, którego mi brakuje przez tych kilka drobnych problemów. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tylko że kiedy nie będzię już tych problemów, kiedy napięcie i stres opadną... znowu będzie mdło, nudno i bezmyślnie xD albo i nie xD pewnie znowu sie pojawi jakiś dobry stresik :/&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Stresikom nie ma końca v.v &lt;/p&gt;&lt;p&gt;praise the lord! Amen. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-266071445931110381?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/266071445931110381/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=266071445931110381' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/266071445931110381'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/266071445931110381'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2009/09/aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa-eh-moze.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-2059076050836154644</id><published>2009-05-10T23:06:00.006+02:00</published><updated>2009-05-11T00:12:35.233+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>my, oh my...&lt;br /&gt;jak żałośnie wszystko się układa..&lt;br /&gt;Ale tak sobie siedze i już jest znowu po wszystkim, i myślę sobie 'here we go again', ale dalej sobie myślę, że już mam dość i to na nic.&lt;br /&gt;Pamietam dawno temu jak z pauliną rozmawiałem o zyciu (i nie-zyciu) to jak cośtam pierdoliłem o kontroli to paulinka zarzuciła taką wizją, że ona nie tyle myśli o kontrolowaniu swojego życia, ile raczej o odnajdywaniu się (?) w danej sytuacji... tak jak rzeka sobie płynie to ja chciałem ją z brzegu kontrolować, ogarnąć całą, a ona sobie płynąć z prądem na plecach najlepiej.. tak to plastycznie zawsze widziałem. I chociaż wciąż bardzo bym chciał kontrolować wszystko z zewnątrz to zaczynam myśleć, że ta chęć, marzenie, idea, cokolwiek to jest, głęboko zakorzeniło się w mojej głowie i bardzo możliwe, że to nie najlepsza idea, jaka mogla się tam zakorzenić. Aczkolwiek bardzo do niej jestem przywiązany.&lt;br /&gt;Bo tak sobie myśle- co za problem sie odnajdywać, niczego nie wiedziec, niczego nie kontrolować, tylko obserwować migające przed oczyma obrazy, jakbyśmy jechali pociągiem jakimś jebanym, do gazu, jak mniemam. Tylko jesli by ciągnąć metafory za uszy (czego oczywiście robić się nie powinno), to próba kontrolowania pociagu z zewnątrz jest co najmniej niemadra. Nooo, chyba że byśmy urośli duuuuzi duzi, tacy jak drzewa, a pociągi byłyby wtedy jak zabawki to można by było nimi sterować i je ogarnąć, widzieć początek i koniec, i decydować jaka dokladnie będzie trasa i tak dalej i tym podobne..&lt;br /&gt;ale jak już powiedziałem, nie nalezy zabawiać się z metaforami. sa jednorazowego użytku, po użyciu należy zawinąć w papierek i wyrzucic do kosza, odgrzewane mogą powodować ostrą niestrawność.&lt;br /&gt;Tak więc zobaczmy gdzie utknęliśmy.. a tak, odnajdywać się. Niby fajnie, ale zawsze myślałem, że to za proste. Nie kręciło mnie to. W końcu nie jesteśmy tu żeby było nam fajnie, right? a moze jednak...&lt;br /&gt;bo już nie chodzi o to, że uważam idee odnajdywania się za jakąś małą, niewartą zachodu. Wręcz przeciwnie. Ale nie bardzo wiem z czym to się je. A moze tego się nie je tylko ogląda.. wolno dotykać? wąchać? dobra, zostawmy ten akapit, idzie w złą stronę.&lt;br /&gt;Bo ogólnie to tak rzadko wciąż do mnie dociera, to co teraz piszę. Chciałbym napisać to wszystko w jakimś jednym krótkim zdaniu, napisać dużą czcionka, wydrukować i powiesić nad łóżkiem. Mieć w telefonie przypominacz co 15 minut ustawiony, który by mi przypominał o tym.. "tym". Tylko że nie myślę tego pierwszy raz. Nie jest tak, że nie próbowałem pamiętać. Albo zapisywać. Tylko że zaraz zapomnę, naprawdę zapomnę, stracę całą tę ideę, wystarczy chwila nieuwagi i bach, myśli popędząąą.. uuuu, tam, za horyzont. Eh.. A potem nawet jak przeczytam to zdanie, jak zadzwoni mi komórka, żeby mi przypomnieć, że jestem głupi, to naprawdę wtedy będę głupi. I to nie dotrze do mnie i nic to nie wskóra. Aaaaaaa &gt;_&lt;&lt;br /&gt;Dobra, dobra, bo zaczynam już się wkręcać w te pesymistyczne dywagacje i naprawdę zaczynam tracić wątek, wcześniej niż się spodziewałem :)&lt;br /&gt;Bo to jest takie trudne: być ciągle przytomnym, odnajdywać się tu i teraz. Tak latwo i przyjemnie jest się zatracić, nie kontrolować się, ulegać różnym takim. Demoniszcze...&lt;br /&gt;No dobra, dalej sobie wkręcam.&lt;br /&gt;A tak z bieżacych wydarzeń to jest troche tak jak w guild warsie: lista questów które zobowiązałem się wykonać jest taaaaka długa, a praktycznie nie gram. A jak zaczynam grać to przygnębia mnie ilość niewykonanych questów i wychodzę z gry. Taki ten tam.. Pat.&lt;br /&gt;So.. Położę się spać, a jutro wstanę swieży i rzeźki. I wtedy zobaczę co dalej xD&lt;br /&gt;Przydałoby się wynieść śmieci, w kuchni leżą już 3 worki a 4 się szybko zapełnia.. eh.. ^^"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aj, po przeczytaniu notki stwierdzam, że trochę zbyt infantylna mi wyszła. Chwilami. I zbyt ogólnikowa. W niektórych fragmentach już nie bardzo wiem, co miałem konkretnie na myśli, ale może stało się już to, co wcześniej przewidziałem ("zaraz zapomnę, naprawdę zapomnę")... yeah.. whatever.&lt;br /&gt;*budzi się*&lt;br /&gt;,... *budzi się*&lt;br /&gt;Czasem myślę, że to jak choroba psychiczna, takie zatracanie się w myślach. I boję się, że kiedyś w końcu się nie obudzę. Albo zapomnę i już nigdy sobie nie przypomnę, o co chodzi. I cieszę się, że jestem w miarę inteligentny, że jestem zdrowy. I przeraża mnie, jak sobie pomyślę, że inni też tak muszą mieć, nawet gorzej, więcej, dłużej. Taki permanentny stan zatracenia. I boję się trochę wtedy ludzi, bo wiem, że nie są do końca świadomi tego, co robią...&lt;br /&gt;Powinni zabronić zaczynać zdania od "I" ;P&lt;br /&gt;*wkurwia się*&lt;br /&gt;tak bez przyczyny, na do widzenia :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-2059076050836154644?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/2059076050836154644/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=2059076050836154644' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/2059076050836154644'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/2059076050836154644'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2009/05/my-oh-my.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-8394091727976786078</id><published>2009-03-03T01:42:00.003+01:00</published><updated>2009-03-03T02:04:51.316+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>To co, też zapowiem notkę :O&lt;br /&gt;Teraz dla odmiany jestem lekko confused i mimo że zacząłem już ze 3 notki pisać to w połowie je porzucałem, gdyż stawały się jakieś takie nieaktualne ;P&lt;br /&gt;Kurde, co by nie mówić problemach, to jednak to jest zajebiście ciekawe; brakowało mi tego uczucia zapadania się klatki piersiowej, kiedy splot myśli powoduje, że serce ci staje dęba, zszokowane, przerażone i zafascynowane zarazem.&lt;br /&gt;Oczywiście nie napiszę notki o sprawach, które mnie tak poruszają, bez obaw :X&lt;br /&gt;Będzie to sielanka abstrakcyjna, z akcentami naturalizmu artystycznego i niewielką dozą ekshibicjonizmu onirycznego, czyli jak zawsze :O&lt;br /&gt;Przy okazji chciałbym zaapelować do reszty blogowiczów o to, żeby wzięli pupę w troki i zarzucili aktualizacją swoich blogów. To nie może być aż tak bolesne, c'mon!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-8394091727976786078?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/8394091727976786078/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=8394091727976786078' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/8394091727976786078'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/8394091727976786078'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2009/03/to-co-tez-zapowiem-notke-o-teraz-dla.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-5639375304006681703</id><published>2008-11-24T02:59:00.004+01:00</published><updated>2008-11-24T17:32:10.312+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>paweł dopiero co napisał notke, a już ma 7 (!!!) komentarzy, a ja napisalem ostatnio trzy notki i nie mam zadnego v.v wiec postanowilem sie wam, kochani, wyzalic, a co! licze na wasze wsparcie psychiczne, fizyczne, no i finansowe, moi mili, pomozcie mi wyjsc z tej przykrej depresji, tego dołka, tegooo.. brak mi słów już zeby to opisać, tak się źle czuję przez tą całą sytuacje, która mnie dobija :(((&lt;br /&gt;tak jestem przybity ze nie wiem co wiecej pisac!&lt;br /&gt;hmmm... w sumie to ma wiecej sensu niz bym chcial :p pomijajac fakt czy jest dla kogo pisac, ale z tym radze sobie calkiem nieźle,  jako że większość notek (czy jak je tam zwac) pisze do tzw. szuflady (bo szuflady w sensie stricte niestety brak w moim apartamencie.. i w sumie nie kwapie sie zeby owe zapiski ujrzaly swiatło dziennie :P nie zebym sie wstydził.. ale trzeba przygotować grunt na tak smiałe wyznania :P ostatnio ktoś sie mnie w komentarzach czepiał ze chyba chciałem cos powiedziec.. cos w tym jest, ale chyba wciaz nie jestem gotów :p no dobra.. Nie jestem gejem!!!! :O&lt;br /&gt;Ktoś się nabrał? Cóż, niestety, sto procent pedała w pedale ;P albo stety.. ostatnio sporo krzyków w środowisku, że wszyscy siebie bi nazywaja... w sumie wygodne takie bycie bi.. or not, w sumie nie wiem, moge tylko dywagowac ;P ale smutne jest jak się słyszy teksty w stylu "dziewczyny sa obrzydliwe"... cóż, to jakbym słyszał że pedały są obrzydliwe tylko z drugiej strony barykady. Ale fajnie byłoby mieć dzieci T_T&lt;br /&gt;hmm, co mnie wzieło na tak trywialne tematy? moze to ta pora, a moze cały ten dzień, który fajnie byłoby odreagować czymś do czego mam niezbyt emocjonalny stosunek.. przez ta automatyczną analize zamiast odreagowywać sobie w najlepsze zacząłem się zastanawiać nad tym co napisałem _^_&lt;br /&gt;kurde.. to nie jest najlepszy poczatek tygodnia.. jutro bede zajebiscie niewyspany i zapewne ten stan utrzyma sie juz do piatku, bo nie uda mi sie tego opanować.. to smutne ze nie radze sobie z takimi prostymi sprawami jak spanie (i jedzenie w sumie tez mi nie idzie).. no ale nie mozna byc dobrym we wszystkim :O&lt;br /&gt;probowaliscie zmienic czasem cos co robicie naturalnie? np. stanie zawsze bardziej na lewej nodze.. to trudniejsze niz sie moze z poczatku wydawać.. staje sobie na tej drugiej nodze, gadu gadu, bla bla i znowu stoje na tej pierwszej.. wiec znowu zmieniam pozycje do tej mniej naturalnej formy.. chwila nieuwagi, rozproszenia jakis inny ruch, powrot do spokojnego stania.. i co? znowu jestem na drugiej nodze.. mozecie zapytac: i chuj z tego wynika? no wiec to z tego wynika, ze  kiedy próbuje np. nie mówić jakiegoś określonego słowa ("w ogóle" "..,nie?" "kurwa").. o matko, moze pike by sobie poradził, ale dla przecietnego człowieka (za jakiego sie podaje naturalnie) to okropny problem jest.. a to brzmi jeszcze prosto, a co zrobic kiedy przyjdzie do prób niemyślenia w jakiś sposób? np. cos mnie wkurwia, tak ze ja pierdole, ale pewnej nocy znalazlem sobie racjonalne wyjście z jakiegoś problemu.. i wtedy się uspokojam, wiem ze wszystko jest dobrze (lub nie najgorzej) i jest luzik.. nagle jakis jebany komar rozprasza moja koncentracje i myśli nie tak dawno ujarzmione przeprowadzają kolejny atak ze wzmozoną siłą.. i ja jebię, powiecie ze przeciez przed chwilą znałem wytlumaczenie, wiedziałem co i jak, i dlaczego? Jasne, powiedzcie to mojemu umysłowi. w wakacje standardowo mialem dziennie tak ze dwie takie batalie... ostatnio musze przyznac że sprawy przycichły ale i starałem sie nie podsycać tego ognia. A dzisiaj znów.. i jak się zastanowie dobrze to wiem dlaczego i to mnie uspokaja, ale kiedy sie na tym maksymalnie nie koncentruje to jestem tylko zwykłym zjebem, który rzuca się o byle co.. hyh..&lt;br /&gt;.. pamietacie ten kubek z garfieldem mój, na którym mam minikomiks.. dostałem go od czesci z was, a reszta prawdopodobnie go kiedys widziała.. tak czy inaczej ostatnio czesto mi spada.. o dziwno od kiedy stracił ucho jakies 2 lata temu, nic powaznego mu sie nie stało.. a przed chwila spadł mi z reki na czysta podłoge.. twardziel z niego, zahartował się przez te lata ze mną :) co niestety wciaz nie mozna powiedzieć o mnie samym^^" a staram sie.. wciaz nie mam kurtki zimowej a ostatnio rozwazam powolna rezygnacje z szalika.. ale nie wiem jak do tego podejsc :P pewnie trzeba bedzie tak na chama, odrzucic go w calosci i zobaczyc ze nie jest tak strasznie, co? ostatnio jak w piatek do was biegłem, do akademika, we wrzeszczu na przystanek tramwajowy to sie nałykałem zimnego powietrza ze myslalem ze kurwa mi zeby z zimna powypadaja.. ale w sumie nawet katarku nie mialem, mile to ^^ a dzisiaj idac do reala wkurzalem sie na siebie ze dopiero co wyszedlem a juz się trzese jak ta galareta prawie, ale potem sie rozejrzalem po ludziach, wszyscy opatuleni jakimis plaszczami, szalikami i czapkami, pomykaja czym predzej, stąpajac uwaznie by sie nie wyjebac na sliskim chodniku, a ja tak sobie szedlem w rozpietej kurtce i bluzie, i spodobała mi się ta cała sytuacja. A wracając to już nie wiem nawet czy było zimno czy nie, bo cały wrzałem od środka, że mam dość zamglone wspomnienia z tamtego okresu.. to był jeden z momentów kiedy się dzisiaj zapomniałem.. strasznie latwo się tak zapomnieć.. i co by nie mówić o eksploatowaniu bólu do jego granic, to fajnie byłoby to jednak robić w domowym zaciszu wlasnego ciała i nie emanować nim poza ten obszar.&lt;br /&gt;wlasciwie to wcale to nie byloby fajne. ale moze wlasciwsze.. moze. ciezko powiedziec, jednak jego ekspresywne wyrażenie rzadko prowadzi do czegoś sensownego. no może czasem płacz bywa całkiem w porządku, ale c'mon, czuję się jak jakaś dziewczynka kiedy płacze. wlaściwie to czuję się jak alicja, żeby nie uogólniać (no i nie mam nic do dziewczynek przeciez, znacie mnie, DCD to moja szkolna ksywka ^_-). Do Alicji też nic nie mam. Po prostu tak mi się kojarzy. I nawet nie jest to złe skojarzenie. W ogóle ostatnio czytałem sobie (dobra, możecie pominąć reszte tego ciotowatego akapitu, pozwalam wam :P) najnowszy tom mangi Hellsing, tom 8 czy 9 nie jestem juz pewien, zwlaszcza ze zupelnie nie wiem co z nim zrobilem, nigdzie go nie moge znalezc a watpie zebym z nim gdzies jezdzil czy komus pozyczal.. a szkoda bo był to jeden z fajniejszych tomow jakiejkolwiek mangi jakie ostatnio czytałem. Anyway, tak odnośnie tego tematu, o którym jest ten akapit, byla tam taka fajna scena odnośnie powodów, dla którego coniektórzy zostali wampirami, zwrócili się, prawda, w stronę mroku: ktoś się zaczął cośtam żalić czy rozczulać i wtedy bodaj Alucard (głowny bohater, czytane od tyłu daje Dracula- przypis. autor), powiedział, że w końcu stali się tym, czym są, bo nie chcieli już płakać, a chcieli śmiać się. Kusząca wizja, prawda? w bonusie dostajesz niesmiertelnosc, siłe i stylowy image... poprosze z dwa razy z frytkami i coca-cola light!&lt;br /&gt;tymczasem popijam sobie ciepłą wodę z czajnika i czuję, że gdzieś popełniam bład.&lt;br /&gt;tak btw. chcialem napisać notke o dorastaniu i posuwaniu się w wieku, i mimo że czasem wciąż mnie dotyka ten problem żywo i jest kilka ciekawostek o których chetnie bym napisał (w sumie o tym miała być poprzednia prawdziwa notka, ale poki co nie zapowiada sie zeby kiedykolwiek powstala) to jak wyobrazam sobie siebie starzejacego się to ogarnia mnie cos na kształt paniki.. ale jak sobie pomyśle że nagle mam 40 lat to stwierdzam "okej, moze byc" wiec dochodze, ze bardziej przeraza mnie idea życia jeszcze tyyyle lat a nie sam fakt bycia posunietym w wieku i miec w najblizszej perspektywie wlasny pogrzeb. w ogole ostatnio rodzony ojciec wysmiał mnie że chyba troche za predko na przygotowanie sie na starość i śmierć.... w ogole to był szok, bo tak sobie cośtam gadam, dla mnie całkiem naturalnego, a nagle słysze taki komentarz, ze to chyba troche za predko by myslec o starości... ... c'mon, mam juz 21 lat, jak teraz nie pora to kiedy?! *calkiem niezrozumiany przez rodziców*&lt;br /&gt;w ogole opowiedziałbym co nieco o moich dzisiejszych snach (a były wyjatkowo barwne) ale ze ostatnio moje senne majaki spotkały się z nie najlepszym odbiorem to... tymbardziej wam opowiem :O no wiec najpierw śnił mi się taki ogrod, był tam basen do pływania, byłem ja i był Alucard, było ciepło, było miło, było fajnie, skakaliśmy do wody, a potem ścigaliśmy się w pływaniu, strasznie ciężko pływa się przez sen, nie polecam..  potem byłem w tym samym ogrodzie, w innym jednak basenie, juz nie z wampirem, byłem z jakimiś dwoma starszymi mężczyznami, którze się do mnie przystawiali, było średnio fajnie, ale musze przyznać że nawet w snach jestem mało asertywny.. potem przeniosłem się do szkoły na strzemyku, w której eksperymenty prowadzili naziści.. eksperymenty na dzieciach rzecz jasna, na które ja i mój brat się zalapalismy.. efekt był taki że nikt z otoczenia już nas nie rozpoznawał, jednak udało nam sie spierdolic przez podziemia do domu, w domu jednak spotkalismy jedynie rozhisteryzowaną matkę, która krzyczała coś do telefonu, a idąc przez podwórko minęlismy pewnego podejrzanego kolesia. matka nas nie poznała.. potem sie skumała z nazistami, a my z bratem mielismy przejabena, co tu dużo mówić.... no dobra, bez sensu, cenzurowałem co pikatniejsze fragmenty, te wszystkie na podstawie ktorych freud postawiłby diagnoze mojej osobowości, wybaczcie, obiecuje ze to ostatni raz tak kłamałem :(((&lt;br /&gt;miałem dzisiaj też sen na jawie w którym zapadłem w śpiaczke, z której jednak wybudzili mnie lekarze jakąś dużą dawką czegoś w strzykawce, podniosłem sie, uświadomiłem sobie, że to co sniłem to był tylko sen, rozejrzałem się po ludziach którzy stali w tym pomieszczeniu i rozpłakałem się, krzycząc, że czemu mnie wybudzili, że chcę dalej spać. Ot, taka fantazja.&lt;br /&gt;dziekuję za uwagę *ukłon*&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-5639375304006681703?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/5639375304006681703/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=5639375304006681703' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/5639375304006681703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/5639375304006681703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/11/pawe-dopiero-co-napisa-notke-ju-ma-7.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-3167052665113232878</id><published>2008-11-15T03:56:00.001+01:00</published><updated>2008-11-15T04:02:59.665+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>nothing much happened all the same..&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-3167052665113232878?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/3167052665113232878/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=3167052665113232878' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/3167052665113232878'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/3167052665113232878'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/11/nothing-much-happened-all-same.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-1799995709873856424</id><published>2008-11-13T02:09:00.000+01:00</published><updated>2008-11-13T02:10:40.005+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>All because I hoped that you'd be someone different&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-1799995709873856424?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/1799995709873856424/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=1799995709873856424' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/1799995709873856424'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/1799995709873856424'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/11/all-because-i-hoped-that-youd-be.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-6936494008524906456</id><published>2008-11-12T06:35:00.000+01:00</published><updated>2008-11-12T06:37:00.471+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>bez sensu .-.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-6936494008524906456?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/6936494008524906456/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=6936494008524906456' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/6936494008524906456'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/6936494008524906456'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/11/bez-sensu.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-5682009136789004710</id><published>2008-10-28T23:42:00.002+01:00</published><updated>2008-10-28T23:50:25.249+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Poprzednia autocenzura chyba ochłodziłem trochę entuzjazm moich wiernych komentatorów...&lt;br /&gt;tak to jest z autocenzura, nie mozna sie ograniczac, bo wtedy inni czuja sie ograniczeni, tak jakby przynajmniej.. ja jebie.. ale chujowo .-.&lt;br /&gt;z drugiej strony juz wczoraj kladac sie spac prorokowałem wyrównanie rachunków dzisiaj, spadek biorytmów wszelkich, krach w horoskopach i zarwanie chmury. z tym ostatnim mi nie wyszło :,( coz, moze jutro sie uda... taki piekny deszcz by sie przydał, ciepły jesienny, prawda, niestety o szyby nie bedzie stukal ani pukal ani nic, bo moja wychodzaca na klatke szyba osłonięta jest od deszczu. ale moze zadzwoni dzwonkiem to go wpuszcze drzwiami (okiennymi?) i zaprosze na herbatke przy swiecach.. wlasciwie to swiecy (cwicze judaizm..)&lt;br /&gt;tymczasem drogie panie czas zbierać manatki i ułożyć się w pozycji bocznej ustalonej.. a przed snem mam jeszcze do rozpracowania dylemat czy etycznie bedzie nie przyjsc jutro na etyke..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w post scriptum specjalne pozdrowienia dla zrażonego pana, którego bloga nie chciało mi się czytac :p&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-5682009136789004710?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/5682009136789004710/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=5682009136789004710' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/5682009136789004710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/5682009136789004710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/10/poprzednia-autocenzura-chyba-ochodziem.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-1766246201601037202</id><published>2008-10-20T23:16:00.002+02:00</published><updated>2008-10-20T23:48:08.260+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>To co, napisze cos, moze chociaz jakas dyskusja w komentarzach sie wywiaże (chociaz jeśli już to raczej na tematy niezwiązane, bo nie wydaje mi się, zeby notka oferowała jakiekolwiek tematy do rozwijania/komentowania etc...)&lt;br /&gt;No.. to co, konczymy? :-D&lt;br /&gt;Kurde, jak mnie irytuje ta nowa epoka emotikon w którą weszliśmy..  to tak jak nadmiar ironii, po pewnym czasie głowa zaczyna boleć i przechodzimy do pteronii.. czy jakto tam było.. najważniejsze żeby być odpornym na zimno jak mawiał nasz góru...&lt;br /&gt;oł je.. nagrywarka mi siadła, spać mi się chce, jutro sekcja pierwsza (nie powiem ze moja bo by głupio zabrzmiało :P), zostałem dziś wstępnie zaproszony na kawe, a to nawet fajnie bo ostatnio mam faze na kawe.. tzn wypiłem jedna.. szaleństwo!&lt;br /&gt;Wypiłbym maślanke truskawkową, nie powiem kto mi zrobił na nią smaka xD&lt;br /&gt;Chciałbym też zestaw słuchawkowy do telefonu, swiety mikolaju, byłem grzecznym chłopcem.. stane sie wtedy co prawda jednym z tych dziwnych mlodych ludzi co to ida z rekoma w kieszeniach i mowia do siebie, a ja nigdy nie wiem czy nie mowia przez przypadek do mnie i dziwnie sie czuje.. w sumie wolalbym byc jednym z tych co to uzywaja na ulicy takich wielkich słuchawek nausznych, lubie takie nauszniki, sa ql i fajnie tylko troche uszy bola po paru godzinach, ale wciaz, nawet fajnie to wyglada... &lt;br /&gt;to co, moze w końcu uskutecznimy nasze nieudane spotkanie zeszłoponiedziałkowe? he? jacyś chetni?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-1766246201601037202?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/1766246201601037202/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=1766246201601037202' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/1766246201601037202'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/1766246201601037202'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/10/to-co-napisze-cos-moze-chociaz-jakas.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-8755369763285141724</id><published>2008-09-01T06:05:00.002+02:00</published><updated>2008-09-01T06:52:25.759+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>dziendobry, wstal nowy, piekny dzien ^^ pewnie bedzie zajebisty, jaka szkoda ze go przespie ;P&lt;br /&gt;moze znowu przysnia mi sie robaki... wczoraj snily mi sie ich cale hordy. Bylem w takim wiejskim domu mojej cioci (ktora wyrzekla sie ostatnio mnie, mojej mamy, babci, dziadka...) i mialem spac w pokoju na dole, takim wiejskim salonie. Jednak od smierci wujka (jakies pol roku temu) sporo sie tam zmienilo. Ciotka troche oszalala a w salonie zalegly sie robaki. Cale wata(c)hy.. takich roznego rodzaju chrzaszczy, chrabąszczy, owadow, skaczacych, latajacych, pelzajacych, a wszystkie wydawaly owadzie odglosy.. a ja strzepywalem z siebie jednego po drugim az w koncu jedna biedronka wlazla mi pod skóre i sie ulokowała w okolicach lewego nadgarstka. Nie wiedzialbym nawet o tym gdyby nie chrobotala.. jak jakis pasikonik jebany.. i taka górka była i jak wydawała dzwiek to cała sie trzesla jak subwoofer od moich nowych glosnikow ktore sobie kupilem przedwczoraj. wyrabiste. i maja osobna podstawke pod iPod ^^&lt;br /&gt;No ale wlasciwie nie poznalbym ze to biedronka tam siedzi, myslalem ze po prostu cos mi chrobocze w rece.. na (nie) szczescie w owym wiejskim domu przebywal akurat doktor House xD i postawił trafnął (lub nie, tego sie nigdy nie dowiemy) diagnoze: Biedronka pod skórą! i zeby było mało (o mało w tamtym momencie nie wyszedłem ze skóry.. dosc niekomfortowo jest dzielic ja z jakims owadem, przyznacie) postanowil przeprowadzic szybka, mala operacje w warunkach domowych xD zachowałem sie jak pierwszy lepszy pacjent i jak zobaczyłem jak przygotowuja stół i narzedzia to spierdoliłem gdzie pieprz rosnie a z biedronka postanowilem sie zaprzyjaznic, wydawała sie mniej grozna w kazdym razie ;P tylko ze to nie byla prawda, bo costam costam, ale sie obudzilem i juz nie bylo zadnej gorki na nadgarstku i nic nie chrobotało... Ej, a sniliscie kiedys erotyczne sny o rodzinie? ciekawe co freud by o tym powiedział.&lt;br /&gt;No.. to wiecie juz co u mnie.  Robaki, kazirodztwo... A i jeszcze procz tych glosnikow (wypas, mowie wam ^^) kupilem sobie tez kamerke internetowa.. zabawa na sto dwa ;P nie polecam oczywiscie, ale dla mnie nie ma juz odwrotu. To lepsze niz.. hmm...to nieporownywalne i tyle.&lt;br /&gt;W ogole rozrywka.. rozrywka jest fajna. nigdy jej wczesniej chyba nie docenialem. Po prostu byla sporo czescia dnia codziennego, to co tu doceniac. Ale teraz.. Fajnie tak czasem sobie cos porobic dla czystej rozrywki, nie miec z tego tytulu zadnych wyrzutow sumienia, nawet sobie afirmowac "ale zajebiscie!". Bez poczucia winy dawać upust swojej zwierzęcej naturze i skakać po łóżku, wyjąc jak zarzynane prosie, a potem wkurwiac brata tak ze az mu zyły na czole pulsują i aż wstaje i napierdala mnie gipsem w glowe i kopie po brzuchu... I wtedy skulic sie tak i blagac zeby przestal, czujac ze nie ma sie z ta kupa miesni zadnych szans, ze zyje tylko dlatego ze on mnie jednak chyba lubi i mimo ze mowi zebym "nie wkurwiał go tak, bo zaraz cię zajebię kijem baseball'owym, o tak! tak! tAAAAk!" i mowiac wali z calej sily w poduszke polmetra ode mnie, 40 cm ode mnie, 30, 20.. oduswam sie, jeszcze blizej, zaraz dostane, nieeeee....&lt;br /&gt;...Uspokaja się... A ja zaczepiam go znowu.&lt;br /&gt;Pojebane to troche.&lt;br /&gt;Wiedzieliscie ze w sobote byl post w ramach poparcia dla tybetanczykow? Beczka była gdy moj brat wrocil, mowie mu a on na mnie z pyskiem "co mi kurwa mowisz o jakims poscie jak juz sobie zrobilem zarcie?!" i ugryzl kawal bulki. A potem jedzac tego tam, sekacza zachwycal sie nad smakiem nowej wersji toffi deluxe, smiejac mi sie w twarz. Posty to dobra rzecz. A on jadl tez ciasto. Akurat w takie dni mama postanawia kupic dwa zajebista ciasta a babcia upiec dwa kolejne. A gdy wyglodnialy wstajesz rano (lub popoludniu) i probujesz cwiczyc, a w kuchni akurat smaza sie kotlety, dlaczego zapach przechodzi przez zamkniete drzwi? Nie widzi ze zamkniete? Nie ma lekko. A ciasto naprawde dobre sie okazało.&lt;br /&gt;no dobra, leze juz na biurku (ostatnio jak tak lezalem to rozjebalem podstawke pod klawiature.. ja jebie, dlaczego to jest plastikowe?!) i odplywam, pomimo glosnej, szalonej muzyki, ktorej slucham. Ej, dzisiaj szkoła, nie? 1 wrzesnia, hyh.. Daty straciły swoje magiczne znaczenie, pewnie trzeba zrobić własne dzieci, żeby na nowo poczuć co to 1 września, co 24 grudnia i takie tam..&lt;br /&gt;*ziew*... pamietam jak tata przesiadywal nad kompem zawsze do rana (tzn w okresie ktory juz pamietam, a w ktorym jeszcze mieszkal ze mna) zeby potem moc po prostu walnac sie do łózka i zasnac i jak sie dowiedzialem pare lat pozniej ze tak robil to wciaz wydawało mi sie to dziwne, glupie, bez sensu. A sam mam juz dosc pokaźną historię przesiedzianych przed kompem nocy i to nie w celach rozrywkowo-relaksacyjnych, ale absorbujaco-oglupiających. A moze po prostu lubie marnować czas ^-^&lt;br /&gt;Kto lubi marnować czas ręka do góry!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-8755369763285141724?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/8755369763285141724/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=8755369763285141724' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/8755369763285141724'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/8755369763285141724'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/09/dziendobry-wstal-nowy-piekny-dzien.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-8031127858771327926</id><published>2008-08-13T01:12:00.002+02:00</published><updated>2008-08-13T01:59:59.241+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>eh, pisałem świetną notkę. No ale było minęło. Świetnych notek dodawać nie mogę. Świat nie jest jeszcze na nie gotów ;P&lt;br /&gt;Mogę za to napisać o świetnych śledzikach po kaszubsku, o coli i peppiesach, które kupiłem w tajemniczych okolicznościach (musicie kiedyś tego spróbować- jedziecie taksówką i po drodze zmieniacie miejsce docelowe z domu na jakis monopol i kazecie na siebie poczekać, potem wracacie z prowiantem i jedziecie dalej :D drogo mnie to wyszło, ale doznania estetyczno-jakieś tam były tego warte ;P) tja... to teraz do sledzików i coli posłucham sobie meluzyny w wykonaniu Ostrowskiej ^^ Piosenka niegodna polecenia, co tu duzo ukrywać ;P Swiat się śmieje, świat się smieje... Miałem kiedyś na nią fazę i od paru dni znowu zaczęła za mną chodzic... żeby nie było. nie jestem żadnym fanem starych polskich piosenek, ani tymbardziej nie mam jakiegos ogromnego sentymentu do akademii pana kleksa. tzn mam, ale nie dlatego słucham obecnie tej piosenki. Faktem jest ze wczesniej, za młodu, nigdy jej nie słyszałem ;p więc nie można tu mówić o jakiś sentymentalnych wspominkach. Poza tym myśle, że jakby obejrzał to jak byłem mały to bym doznał jakiegoś szoku. Nie sądzę, żebym był wtedy na to psychicznie gotów ;P Za mało alternatywny wtedy byłem xD&lt;br /&gt;eh.. ciasto chałwowe.. rozpływa się nawet na talerzu, ale to nie przeszkadza mu wcale w byciu totalnie zarąbistym. Chociaż nie może i tak zwalczyć smaku śledzi :P&lt;br /&gt;No dobra moi mili, bo wygląda to tak jakbym siadł do notki nie mając nic do napisania. Wcale tak nie było, o nie! Ba, miałem już nawet większość napisaną. Ale za dużo myśle, żeby mówić to co myśle. Musiałbym bez przerwy mówić. Albo pisać. Więc będę kłamał! A w kłamaniu jestem dobry, nie to co ci wszyscy amatorzy wokół.&lt;br /&gt;No... więc u mnie super :D to najlepsze wakacje mojego zycia, mowie wam :D Dzisiaj zrobilem tyyyyle fajnych rzeczy, że o połowie już zapomniałem :D Hahahaha! :DDD&lt;br /&gt;pozdrawiam wszystkich ciepło i serdecznie i przesyłam buziaki :***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps. A moze zaloże nowego bloga o jakiejś enigmatycznej nazwie (np. ikard.blog.pl) i tam będę pisał świetne notki i umówimy się że nie będziecie (^_-) wiedzieć o istnieniu tego bloga? :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-8031127858771327926?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/8031127858771327926/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=8031127858771327926' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/8031127858771327926'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/8031127858771327926'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/08/eh-pisaem-wietn-notk.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-2698068203879358896</id><published>2008-07-26T19:28:00.002+02:00</published><updated>2008-07-26T19:55:59.267+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Nie ma że boli...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek taki pozytywny motyw- mój kaprys niejako jutro może się wypełni.. Chociaż spływ kajakowy to nie dokładnie to o czym marzyłem (wiadomo: brudny kajak, wiosło, wiosłowanie, brud, robaki, wiosłowanie, chlapanie zimną wodą rozgrzanych do czerwoności ciał, wiosłowanie.. ), ale nie będę wybrzydzał (tym razem.. nie że to jakieś nowe postanowienie czy coś ;P).&lt;br /&gt;No to pozytywnych motywów koniec ;p Chyba ze by opisać wczorajszy wieczór. Ale ci co byli wiedzą jak było, a ci którzy nie byli niech żałują (bądź nie :P), gdyż nie zamierzam puścić pary z pyska (chyba że w zime, ale kto by się w zime mógł powstrzymac ;P).&lt;br /&gt;W ogóle ogłaszam przerwe. *a recę składam w coś na kształt "T"* przerwa... co prawda bez fajki to już nie to samo, ale przerwa ogłoszona, czas odpocząć. Dni zapierdalają jak szalone, nawet nie o to chodzi ze już 26 lipca i lada dzień czas będzie wziąć książki i zabrać się za naukę do egzaminu (naprawdę nie o to ;P), ani nawet o to, że już kurwa pare dni i znowu bye bye grudziądz (do którego tak niechętnie wracałem) i znowu szukać sobie mieszkania (o nie.. ). Pozeracze w Stanach, ostatnia moja ostoja normalności znik(nę)ła.&lt;br /&gt; Dziś rano czułem ból w skroniach, zmaterializowany ból egzystencji, namacalny wręcz (właściwie w głowie, haha). Nie ogarniam. Nic nowego w sumie :P Ani nic strasznego. I nic prostszego jak odsunać go od siebie. *pstryk* i nie boli, to zbyt proste, by z tego nie skorzystać. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy tego nie zrobił ;P Ale liczę drodzy czytelnicy, że w głębi serc gardzicie całkowicie taką postawą.&lt;br /&gt;Ale ja mam przerwe i zamierzam się nią nacieszyc ^^&lt;br /&gt;A wyraz "całkowicie" przypomniał mi że mam film do obejrzenia..&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-2698068203879358896?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/2698068203879358896/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=2698068203879358896' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/2698068203879358896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/2698068203879358896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/07/nie-ma-e-boli.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-737990446435169684</id><published>2008-07-23T22:12:00.002+02:00</published><updated>2008-07-23T22:24:52.214+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Nic mi sie nie chce ^^&lt;br /&gt;Tudzież Nic już nie chce mi się chcieć ^^&lt;br /&gt;DePrEsJa #_o&lt;br /&gt;Albo wole już nic nie chcieć ;P staram się już nic nie chcieć? A moze naprawde już nic mi się nie chce.. Albo naprawde już nic nie chce xD neee.. moze już nie chcę tyle ile kiedyś, ale coś by się jeszcze chciało, co nie? Tylko co, hyh.. Co jeszcze chcecie? ._. Bo ja nie wiem.. Nie wiem co chce, co moge chciec, co powinienem chciec.. Ogolnie mam problem z chceniem.&lt;br /&gt; Juz mi się nie chce mieć tysiąca osobowości.. Własciwie jednej już mi się nie chce trzymać ;P Ani nie chce być już chudy (a chudne i nie wiem co z tym robic v.v).. kiedyś to był całkiem spory element wszystkiego.. Jakoś napędzał. Palić już mi się też nie chce. A wiadomo jak nałóg potrafi zmotywować by wstać z łóżka. Alkohol jakos też nie kręci jak kiedyś. Wszystko to straciło swój dziecinny urok zakazanego owocu a nabrało barw ucieczki od szarej rzeczywistosci. Phi, to już tak nie kręci. No i ile razy sie ostatnio upiłem to źle się kończyło..&lt;br /&gt; Nie chce mi się juz też tak rozmawiać jak kiedyś, zwlaszcza na tematy nieprozaiczne.. zmeczylem się? Moze to już znak że mój czas się skończył, swoje szanse już wykorzystałem (lub nie, co gorsza pewnie nigdy sie nie dowiem) i tyle... pozostało czekanie na starość i śmierć. Przynajmniej jest na co czekać ;P Ale ile można.. jakoś by się trzeba zabawić do tego czasu. Tylko w co? W szukanego? W lekarza? Nie mam już hobby, gry mnie nie kręcą, książek zazwyczaj nie kończe, telewizji nie oglądam. Muzyki nie słucham, mang nie czytam, anime nie oglądam. (i nie chce ;P)&lt;br /&gt; *ziew*&lt;br /&gt; chciałbym cos porobic v.v ale mam male w tym doswiadczenie.. ostatnio robienie czegos zazwyczaj polegalo na piciu i paleniu w roznych kombinacjach. czasem na graniu albo czytaniu. chciałbym (wybaczcie ;P) pojechać nad jezioro, poleżeć na piasku i ponurkowac w zimnej wodzie. Taki mam kaprys ;P chociaz pewnie myslenie o tym jest przyjemniejsze niz byloby zrobienie tego :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-737990446435169684?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/737990446435169684/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=737990446435169684' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/737990446435169684'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/737990446435169684'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/07/nic-mi-sie-nie-chce-tudzie-nic-ju-nie.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-1015565958137428282</id><published>2008-07-08T16:54:00.000+02:00</published><updated>2008-07-08T16:55:56.981+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;7 Lipca 2008 &lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;Praktyki wakacyjne na oddziale ratunkowym. Dzień pierwszy.&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;Ja chcę do domu!&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;Tak w skrócie można ująć moje ogólne wrażenia. No ale wiele się na nie składa:&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;Chujowe praktyki&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;Chujowe warunki w akademiku&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;Chujowa pogoda&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;Chujowe myśli... i myśli o chujach. Oraz ich właścicielach. Chyba można przyjąć, że mam pewną małą obsesję, której źródła są dla mnie całkiem jasne, choć ta świadomość tylko w niewielkim stopniu ułatwia radzenie sobie z ową obsesją. Sam sobie ją zaserwowałem zresztą, więc nie mogę mieć do nikogo pretensji. A trochę mam. Ale taki już ze mnie koleś. &lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;Ale nie zamierzałem pisać o chujach.. Przynajmniej nie tak dosłownie. Ale masz ci los, z obsesją nie wygrasz. &lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;Oscar Wilde mawiał że najlepszym sposobem na radzeniem sobie z pokusą jest uleganie jej. &lt;wzdycha&gt; Ten Wilde to jednak był. Był, był.. i go ni ma. (wybaczcie mi to „ni ma”.. jeden dzień w szpitalu i już mam głupie naleciałości.. bo wiecie, oni wszyscy mówią jak mój ojciec. „podaj szmatencje”, „skońciliśmy”.. nie wiem czy ktoś z waszego otoczenia również używa takich dziwnych, pokręconych, nieśmiesznie uśmiesznionych zwrotów, jeśli nie to z tych dwóch nie wyłapiecie tego klimatu. Jutro będę uważnie się im przysłuchiwał, aby wyłapać co lepsze to wam zapodam (a sam przynajmniej będę miał jakieś zajęcie, pozwalające zająć trochę umysł, aby zupełnie się nie wyłączał (w sposób identyczny, w jaki to się działo na nudniejszych lekcjach w szkole: oczy otwarte, lekko zaszklone, mądra, trochę nieobecna mina, zero kreatywnych myśli.. męczący, bierny wysiłek, taki który sprawia, że nasze mamy wracają każdego dnia coraz bardziej zmarniałe z nudnawej pracy, która nie dostarcza im wystarczającej ilości bodźców, aby mogły się rozwijać. Ale spróbujcie być ciągle obecni podczas takiej nudnej sytuacji.. To jak ciężko jest wtedy zachować trzeźwy, świadomy umysł w stanie pełnej gotowości jest wprost niewiarygodne. To.. to jest jakieś dziwne. Pamiętam takie jedno ćwiczenie umysłu, co prawda wyczytane na stronie, której wiarygodność można by podważać i podważać, ale samo w sobie ćwiczenie bardzo ładne, mianowicie polega na skoncentrowaniu się na czymś totalnie dla danej osoby nudnym (np. lekcji) i staranie się zachować poziom koncentracji na tym temacie przez dany czas. Chciałem pobawić się w tego typu gierki umysłu jutro.. ale teraz, kiedy pisałem o tym, zauważyłem pewien problem.. Skupić się na czymś nudnym to jedno.. ale brak nawet czegoś nudnego do skupienia się na tym to zupełnie coś innego.. a chyba właśnie ten problem pojawia się na praktykach. No dobra, przecież zawsze można się zapoznać z rozstawieniem szafek w pokoju i zawartością szuflad oraz stoliczków z zestawami do pracy... No to by było nawet przydatne. Ale błagam, nauczę się 50 nowych słówek w pół godziny, ale nie dam rady zapamiętać tych 10 rzeczy na tym jebanym stoliczku do robienia zastrzyków. Poza tym potrzeba naprawdę wiele samozaparcia i jakiegoś dziwnego rodzaju uporu, aby chcieć się z tym zapoznać. Może innym przychodzi to łatwo. Kiedy mówią „podaj gazik”, ci jednym spojrzeniem ogarniają stoliczek i podają odpowiedni (a jest na takim stoliku ich z 3 rodzaje) gazik, ale ja potrzebuję 5 minut, żeby znaleźć choćby jeden rodzaj gazika.. To naprawdę ciężkie zadanie dla kogoś, kto codziennie rano szuka multiwitaminki, mimo że zazwyczaj stoi pół metra przede mną na biurku, tam gdzie zawsze. Dla kogoś, o kim tata opowiadał anegdotkę o tym jak to pewnego razu wysłał synka po młotek do szałerka (możliwe że używacie sformułowania „szajerek albo w ogóle nie znacie tego wyrazu.. znaczy to mniej więcej tyle co „komórka na narzędzia”, jednak „szajerek” mnie trochę mierzi), synek wrócił, twierdząc, że młotka nie ma, na co wybitnie zabawny rodziciel zabrał swą sierotkowatą pociechę z powrotem do owej komórki, kazał stanąć przed półką, wyciągnąć rękę przed siebie i powiedzieć „Znalazłem”. To niewiarygodne jak pewne małe wydarzenia potrafią zapaść w pamięć i dręczyć za każdym razem, kiedy jakaś sytuacja je wywoła. Bynajmniej nie wpływa to w pozytywny sposób na radzenie sobie w podobnych sytuacjach w przyszłości. Czas już zakończyć tę małą dygresję..).&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;I wiecie co? Ludzie naprawdę mdleją na sali operacyjnej. Z własnego doświadczenia mogę przytoczyć tylko omdlenia w kościele&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;(na tyle mocne, iż potrzeba była interwencji proboszcza), ale sam widziałem dzisiaj jak dziewczyna odwróciła się od stołu zabiegowego, zrobiła dwa kroki do ściany, oparła się, zsunęła na ziemię, przyjęła pozycje embrionalną i w trakcie całego zajścia ze 3-4 razy się zatrzęsła w czymś w stylu mini drgawek. A na stole była tylko ręka (z przytwierdzoną do siebie resztą ciała, która to już jednak znajdowała się na stole obok, żeby nie było, że zajmowaliśmy się samą ręką bez reszty, jak to bywało na zajęciach z anatomii), do tego problem dotyczył tylko jednego małego palca.. nie, właściwie to środkowego, ale ów pan był taki trochę ‘delikatny’, więc wspominając jego palce sam nasuwa się epitet „mały”.. „malutki” wręcz. Żeby nie było- wcale nie był jakiś ciotowaty. Jedynie lekko delikatny. Ale za chwilę odzyskała pani studentka przytomność, wstała, otrzepała i wypytywać poczęła, kiedy będą zszywać tego, co to sobie 4 palce zmiażdżył. Na szczęście tamtym zajęli się dużo później i do tego czasu owa pani studentka zdążyła się już usunąć z oddziału. Całe szczęście dla niej, cztery zmiażdżone palce mogłyby ją zmiażdżyć. &lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;Swoją drogą paskudne to było zmiażdżenie. Sam po pierwszym palcu musiałem sobie dosunąć do stołu krzesło, bo od patrzenia z odległości pół metra na mięso, wdychania zapachu środków dezynfekujących i intensywnego światła z takich wielkich chirurgicznych lamp robiło mi się słabo. Trzeba było działać prewencyjnie, bo wciąż nie wiem, gdzie jest szpitalna kaplica, więc o proboszcza mogłoby być ciężko...&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;I jeśli kiedykolwiek znajdziecie się na sali zabiegowej z czymkolwiek, co będzie wymagało znieczulenia i usłyszycie coś w stylu dowcipu, że paradoksalnie znieczulenie będzie was bolało najbardziej to zróbcie personelowi medycznemu tą przyjemność i zachowajcie się jak jakiś debil, i powiedzcie „haha, no co pan/pani! Znieczulenie? Bolało? Chyba pani zartuję albo mnie próbuję nabrać! Ja nie z tych co to dają się nabrać na takie sztuczki!” i tak dalej. Dostarczycie im dużo satysfakcji, kiedy już pod koniec przyznacie, że faktycznie to znieczulenie piekielnie bolało, najbardziej z całego zabiegu...&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;Jak drętwa i nudna jest ta notka? Czy bardzo? Czy udało mi się oddać flegmatyczną atmosferę tego dnia?&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;Jaaa... chceee... cooooos... poooroooooobiiiiiiic... &lt;pada&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;Wiecie na jakich wspaniałych współlokatorów trafiłem? Od początku mojego pobytu tutaj nie odezwali się do mnie jednym słowem. Do siebie się praktycznie też nie odzywają. Ale mają internet i chyba są z tego wszystkiego zadowoleni. Tzn. zadowoleni pomijając fakt, że mają trzeciego lokatora i nie mają, gdzie położyć suszarki na ubrania. No ale nie przepadam za tego rodzaju ciszą... Gdyby wytwarzali chociaż lekki szum to nie miałbym takich kłopotów z przemieszczeniem się. Niestety oni nawet myją się bezgłośnie. Rano musiałem maksymalnie wytężyć wyobraźnie żeby z 3 odgłosów, jakie do mnie doszły od zlewu przez jakieś 5 minut złożyć całe golenie się. Nie mam pojęcia jak można robić to tak cicho. To chore. Ja nawet z boku na bok przewracam się głośniej. To akurat naprawdę stresujące -_-&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;8 lipca 2008 &lt;/p&gt;   &lt;span style="font-size: 12pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;mam internet ^^ wiec koniec z pisaniem :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-1015565958137428282?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/1015565958137428282/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=1015565958137428282' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/1015565958137428282'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/1015565958137428282'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/07/7-lipca-2008-praktyki-wakacyjne-na.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-8491505177813090078</id><published>2008-06-17T06:02:00.002+02:00</published><updated>2008-06-17T06:43:49.710+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>"III&lt;br /&gt;Dwadzieścia lat&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygnane głosy pouczeń... Naturalna swoboda poczerstwiała gorzko...- Adagio. Ach, nieskonczony egoizm wieku dorastania, optymizm żarliwy: jak pełen kwiatów był świat tego lata! Umierające tony i formy...- Chór szkła, melodii nocy... Doprawdy, nerwy zapolują wkrótce..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ssssssss *ale takie s'y jak sie wydaje (przynajmniej mi, haha) wciagajac powietrze mając język między zębami, u know*&lt;br /&gt;*przeciąga się jakby właśnie wstał po długiej nocy.. w istocie nie spał wcale. Ostatnia godzina była jednak na tyle emocjonująca, że powinna dostarczyc wystarczająco energii, aby przetrwac do godziny mniej wiecej 12* Zaczne tez tak jakbym wlasnie wstal, a nie juz ponad 6 godzin spędził na jawie tego dnia.&lt;br /&gt;Pozwolę sobie teraz spojrzec przez okno *zerka przez okno... aiii jak zawsze jasny jest swiat po nieprzespanej nocy* i spojrzec (się) na świat swoimi nowo stworzonymi oczyma człowieka rozpoczynającego swą 3 dekade xD bo to tak jak z wiekami nie? ze 2000 to jeszcze wiek XX, a dopiero 2001 to XXI, nie? Bo chyba nie spóźniam się z tym o cały rok? A zresztą.. Rok temu nie czułem się na kogoś kto by już przeżył dwie dekady, dziś.. no cóz swoboda poczerstwiała gorzko, jak mawiał poeta.. nieskonczony egoizm dorastania czy optymizm żarliwy przeszły transformacje w coś co nie jestem pewien jak nazwac. Co tam dalej... kwiaty.. no kwiaty wciaz sa *patrzy przez okno by sie upewnic* Yep, są ^^&lt;br /&gt;Ale pozostawmy te sielankowe opisy i skupmy sie na bodźcach dźwiękowych.. co my tu mamy "dwadziescia kilka lat, niczego nie dokonalem, dwadziesciakilka lat, ciągle w nic nie wierze...brak mi doswiadczen istotniejszych, holocaustu, wojny, smierci.. pornografia, telewizja, to mnie ksztaltowalo" no.. no bez przesady, chlopacy, spokojnie xD  moze z ta pornografia to roznie bywa, ale telewizji juz nie ogladamy, nie? a z madrych rzeczy, ktore sie nauczylismy to tyle, że wcale nie pragniemy juz doswiadczen istotniejszych w stylu holocaustu, wojny czy smierci. A tematów wiary poruszac nie bede, co by sie pike nie nastroszył za bardzo ;P&lt;br /&gt;Czy to juz czas poruszac temat wakacji? niee... to jakos niewporzadku wobec tego egzaminu ktory mam za... godzine i 22 minuty :P szczerze mowiac bede calkiem szczesliwy gdy tego nie zdam i bede mial okazje sie tego porzadnie nauczyc w wakacje.. bo co jak co, ale akurat fizjologia jest interesting...&lt;br /&gt;Skonczylbym ale costam jeszcze mialem powiedziec... Aha, zyczenia! Zycze wiec sobie zebym ladnie sie wpasował w ten dzień, bo póki co troche kanciasty sie wydaje. Jeszcze nie wiem w jaki sposób się w niego należy wpasowac, wiec mam nadzieje ze wszystko sie ulozy po mojej mysli samoistnie :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-8491505177813090078?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/8491505177813090078/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=8491505177813090078' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/8491505177813090078'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/8491505177813090078'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/06/iii-dwadziecia-lat-wygnane-gosy-poucze.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-3160044098574623463</id><published>2008-06-15T03:21:00.002+02:00</published><updated>2008-06-15T04:01:18.418+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Z serii: Dylemaciki Drakiego ^-^&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;noc z soboty na niedziele dobiega powoli końca, za oknem robi sie nieprzyzwoicie szaro, a ja spedzam czas (nie)inaczej jak sie uczac.. w kazdym razie nie fizjo, a przeciez to wlasnie to powinno miec najwyzszy priorytet. No ale nie ma! :O&lt;br /&gt;I coz takiego robię cały dzień? Uch.. no coz: wstalem, posiedzialem troche, potem przeczytalem artykul, wyjasnilem torowanie/okluzje, poszedlem do sklepu, wrocilem, pojadlem, posiedzialem, polezalem, poczytalem (fizjo! :P), pocwiczylem i znowu czytalem, lecz juz znowu nie fizjo... &lt;br /&gt;I mozna by to uznac za dosc nudny dzien.. tylko ze kurde wcale nie byl nudny -_-' byl zajebiscie ciekawy, obfitujacy w mnostwo niespodziewanych zwrotow akcji, ciekawe  wydarzenia i takie tam.&lt;br /&gt; Ale taki zamkniety ze mnie koles ze praktycznie o niczym z tego co dzisiaj robilem/myslalem nie bede mogl opowiedziec przy rodzinnym obiadku. No, moze akurat przy rodzinny obiadku bym mogl, gorzej przy piwie ze znajomymi.. Chwila, jakim piwie?&lt;br /&gt;heh, kiedy to doszło do tego, że o tak wielu rzeczach się nie mówi..? No dobra, bez zwalania winy na wszystkich: kiedy to doszlo do tego, ze o tak wielu rzeczach Ja nie mowie? *chwila zamyslenia* no dobra, bylo to dosc dawno i mialo swoje powody :P Ale.. krajst, cos jest nie tak...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak z innej beczki- albo nie, nie powiem xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i masz ci los...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-3160044098574623463?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/3160044098574623463/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=3160044098574623463' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/3160044098574623463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/3160044098574623463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/06/z-serii-dylemaciki-drakiego-noc-z.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-4969104094879152943</id><published>2008-06-10T18:44:00.008+02:00</published><updated>2008-06-11T21:31:06.829+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaaaaaaajl'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SE6wESow5fI/AAAAAAAAACI/n7B6QYYP5bA/s1600-h/wygladamy+na+szczesliwych.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SE6wESow5fI/AAAAAAAAACI/n7B6QYYP5bA/s320/wygladamy+na+szczesliwych.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5210295406683022834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygladamy na szczesliwych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SE6wO1fzCnI/AAAAAAAAACQ/xKMHqNaiK_4/s1600-h/Ale+to+tylko+do+zdjecia.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SE6wO1fzCnI/AAAAAAAAACQ/xKMHqNaiK_4/s320/Ale+to+tylko+do+zdjecia.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5210295587839347314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;3 sec pozniej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyłapani na pozowaniu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gościnnie wystąpili: Gosia, Ania, Janek, Ania, Sandra i Asia ^^ (od lewej jakby ktos pytal :P)&lt;br /&gt;Sceneria: Dom Studenta nr 1, pokoj.. hm.. 359? zawsze mam z tym problem :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Goooosia (ta calkiem z lewej)  to dziewczyna z którą bede jutro zdawal ustny angielski ^^ i mam taka fantazje (tudziez skryte marzenie/pragnienie [niepotrzebne skreslic]), aby zostac jej pacjentem jutro, a nie lekarzem. fifty-fifty to i tak spora szansa sukcesu, jesli chodzi o marzenia, no ale taki ze mnie pechowiec (17.06.87- czy istnieja bardziej pechowe liczby?!)  ze to wciaz malo v.v oh.. chcialbym zeby wypytywala mnie o moje dolegliwosci.. i bole.. i problemy.. i przeszlosc, nawyki, odzywianie, rodzine, prace, poziom stresu... (hmm, myslenie typu "o co gosia by zapytala bedac w roli lekarza" moze byc calkiem przydatne kiedy jednak to ja zostane wcielony w owa role ;P)&lt;br /&gt;to ide spac tudziez porozpaczac, bo dzisiaj jeszcze nie mialem okazji, si ya.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-4969104094879152943?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/4969104094879152943/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=4969104094879152943' title='18 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/4969104094879152943'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/4969104094879152943'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/06/wygladamy-na-szczesliwych.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SE6wESow5fI/AAAAAAAAACI/n7B6QYYP5bA/s72-c/wygladamy+na+szczesliwych.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-6059952340578530232</id><published>2008-06-09T15:42:00.004+02:00</published><updated>2008-06-09T18:59:15.957+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='*rozmazany*'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SE0ztZeqTUI/AAAAAAAAAB4/rhh2_bubRa8/s1600-h/Zdj%C4%99cia-0038.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SE0ztZeqTUI/AAAAAAAAAB4/rhh2_bubRa8/s200/Zdj%C4%99cia-0038.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5209877198964149570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;ach nie v.v dzis znowu nic nie jest ostre i wyrazne.. nawet plusz o smaku limkowo-grejpfrutowym smakuje jak zielona herbata :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ide poszukac wyrazistosci nad morzem, wszak trzeba przyznac ze ladnie dzisiaj: slonca nie widac, wietrzyk calkiem calkiem, temperatura tez przyzwoita..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edit:Na plazy znalazłem:&lt;br /&gt;- całkiem sporej wielkości krzemień&lt;br /&gt;- jednak troche słońca, wystawiłem sie do niego plecami, foch :P&lt;br /&gt;- 2 literówki w giełdach które ze sobą wziąłem&lt;br /&gt;- przyzwoite wytlumaczenie, dlaczego nie nalezy zalowac, ze juz nie jest tak fajnie jak w dziecinstwie ;P (wlasciwie to bylo w drodze powrotnej..liczy sie?)&lt;br /&gt;Wyrazistości wciąż brak.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-6059952340578530232?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/6059952340578530232/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=6059952340578530232' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/6059952340578530232'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/6059952340578530232'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/06/ach-nie-v.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SE0ztZeqTUI/AAAAAAAAAB4/rhh2_bubRa8/s72-c/Zdj%C4%99cia-0038.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-1118267137302093847</id><published>2008-06-08T00:26:00.008+02:00</published><updated>2008-06-08T20:13:25.452+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>*&lt;br /&gt;heh, nie zebym chcial cos konkretnego napisac.. tzn wczoraj chcialem, mialem pomysl, wizje, gotowy tekst w glowie.. no ale to bylo "wczoraj" o 10 rano i po calej nocy to o tej porze wiele rzeczy mi sie wydawalo, pewnie tylko wydawalo ;P&lt;br /&gt;a teraz wstalem, zjadlem manne poranna (wisniowa) i popijam goraca czekolade, parzac sie za kazdym łykiem.. xD wychodzi na to ze nie bez przyczyny bylem ostatnio nazywany kilka razy masochista :P&lt;br /&gt;ooo.. przetarly mi sie szlaki neuronalne i przypomnialo mi sie, co chcialem wczoraj tutaj napisac... Nie, nie napisze tego teraz :P&lt;br /&gt;Anyway... co u was?&lt;br /&gt;*cisza*&lt;br /&gt;noo.. to co bede pisał tak w próżni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*notke najlepiej czytac przy daft punku- digital love :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;******!!!!!! EDIT !!!!!! *******&lt;br /&gt;no to co,  czas zmienic photobloga w PHOTO- bloga :P&lt;br /&gt;Na dobry poczatek...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SEvXloJiYDI/AAAAAAAAABA/hF8qZzgobCE/s1600-h/99.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SEvXloJiYDI/AAAAAAAAABA/hF8qZzgobCE/s320/99.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5209494435416662066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;...nic szałowego :P Ale tak sobie patrze i widze ze tu mozna pomniejsza zdjecia co pozwala mi wrzucic moje 3 obecny ulubione zdjecia..pozwala? hmm.. lets see...&lt;br /&gt;nie :P jednak nie moge ^^" No.. to teraz zatwierdze bo jasiu sie niecierpliwi to niech ma i niech patrzy a ja tymczasem pomysle co by tu jeszcze wrzucic :P&lt;br /&gt;-------------------------------!!!!----------------------------------&lt;br /&gt;no niech bedzie, jednak te 3 xD bo jak ich nie wrzuce to nie bede mogl sie skupic na niczym innym (czyt. na innych potencjalnych zdjeciach, a opcji jest ok. osiemdziesiat :P)&lt;br /&gt;no.. to bez komentarza, zalujcie ze nie mozecie powiekszac/pomniejszac, tracicie polowe zabawy :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SEvaZAtYa4I/AAAAAAAAABY/acwPisdVymA/s1600-h/Zdj%C4%99cia-0078.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SEvaZAtYa4I/AAAAAAAAABY/acwPisdVymA/s400/Zdj%C4%99cia-0078.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5209497517206039426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SEvag6wKyqI/AAAAAAAAABg/P6EWW_3L7q4/s1600-h/Zdj%C4%99cia-0079.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SEvag6wKyqI/AAAAAAAAABg/P6EWW_3L7q4/s400/Zdj%C4%99cia-0079.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5209497653046069922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SEvakRQdzVI/AAAAAAAAABo/sWX7xV6YcOE/s1600-h/Zdj%C4%99cia-0080.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SEvakRQdzVI/AAAAAAAAABo/sWX7xV6YcOE/s400/Zdj%C4%99cia-0080.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5209497710626721106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ktore lubicie najbardziej? :P&lt;br /&gt;!_!_!_!_1_!_!_!_!_!_!_!_!_!_!_!_!_!_!_!_!_!_!_!_!_!_!_!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;EDIT#3:&lt;br /&gt;*backspace* *backspaaaaace*&lt;br /&gt;chcialem cos napisac, to miala byc historia z moralem, a wyszla &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SEwgXmkb8aI/AAAAAAAAABw/4d8l8qt8oqU/s1600-h/Zdj%C4%99cia-0041.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SEwgXmkb8aI/AAAAAAAAABw/4d8l8qt8oqU/s400/Zdj%C4%99cia-0041.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5209574458823274914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;historia nie dosc ze bez moralu to jeszcze bez polotu..&lt;br /&gt;.. nie bedzie historii, nie bedzie niczego! AHAHHAHAHA...&lt;br /&gt;no dobra, wrzuce fotke ^^' Pt.:"Ach.. wiec dzisiaj mecz?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table&gt; &lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td rowspan="2" style="width: 15px;"&gt;&lt;img id="optionsTriangle" src="http://www.blogger.com/img/triangle_ltr.gif" onclick="togglePostOptions()" alt="" /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=23674272&amp;amp;postID=1118267137302093847#" onclick="togglePostOptions(); return false"&gt;Opcje posta&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td style="white-space: nowrap;" width="1%"&gt;&lt;div id="label-directions"&gt;&lt;b&gt;Etykie&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt; &lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-1118267137302093847?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/1118267137302093847/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=1118267137302093847' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/1118267137302093847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/1118267137302093847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/06/heh-nie-zebym-chcial-cos-konkretnego.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/SEvXloJiYDI/AAAAAAAAABA/hF8qZzgobCE/s72-c/99.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-8028543799342261403</id><published>2008-03-29T02:40:00.002+01:00</published><updated>2008-03-29T03:18:26.062+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>hej, wypadałoby cos napisac, co nie? chocby po to zeby juz nie bylo tej chujowej notki na wierzchu.. coz, nie obiecujac ze nowa bedzie lepsza, zapraszam do lektury ^^&lt;br /&gt;coz za dzien, prosze pana i pania, los znow sobie z nas zadrwil, taki z niego nicpoń... decyzje podejmowane w półśnie, w pośpiechu i pod presją nie mogły mi wyjśc na zdrowie, no i nie wyszły. Jestem tez jebana cnotką i pluję sobie w twarz za rzeczy, których nie zrobiłem. Obwieszony rzemykami, wisiorkami i innymi tego typu syfami, wącham je i stymuluję się ich niezbyt miłym zapachem, wyrzucając sobie różne takie. Pogryzam wisiorek wspominając rzeczy, których nigdy nie było, z których zrezygnowałem. A jakże żywe to wspomnienia. Aj...&lt;br /&gt;Wyprawa po wode okazała się jedną wielką katastrofa, a wiekszosc wody z jaka mialem stycznosc, znalazla sie na mojej stopie :P w drodze powrotnej zajebalem tez we framuge, 1:0 dla drzwi, kiedys sie zemszcze.&lt;br /&gt;bez picia uschne, chyba ze zmienia sie w kaktusa, bede miał kolce i jeszcze grubsza skórę i ze dwa garby jak wielbłąd, w których zgromadze poranna rose.&lt;br /&gt;koniec tych wizji.&lt;br /&gt;gryząc tak różne rzeczy i jedzac paszteciki z ziemi zastanawiam się jak bardzo moja wiara się zmieniła. Czemu już nie wierze w zarazki i higiene? Mycie zębów dwa razy dziennie? codziennie kąpiele? pfff.. W co wiec teraz wierze jak nie w tamto? dlaczego teraz zeby mi sie nie psują bardziej, a moj oddech nie zabija, a zarazki jakos nie pustoszą mojego organizmu? Moze kiedys spustoszą. Moze kiedys wypadna mi zęby. Moze je jednak dzisiaj umyje... (choc nie sądze ;P)&lt;br /&gt;Oj, chyba za bardzo w fizjologie wchodze, co nie moze sie podobac moim czytelnikom..&lt;br /&gt;Zagryzając najlepsze na swiecie ciasto myśle, ze nic juz z tego nie bedzie, głowna fabuła przegrana, zostały questy poboczne, nic nie warte w zasadzie.&lt;br /&gt;o, slim, ostał się z poprzedniej paczki fajek, bo źle przeliczyłem fajki i kiedy już myslałem ze się skończyły i kupiłem nową paczkę, okazało się ze jeden został no i tak czekał na ta chwile.&lt;br /&gt;A nie jest to zadna wyjatkowa chwila, ot, jedna z wielu.&lt;br /&gt;zmulila mnie do reszty ta fajka. ide wiec w kime. papa&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-8028543799342261403?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/8028543799342261403/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=8028543799342261403' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/8028543799342261403'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/8028543799342261403'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/03/hej-wypadaoby-cos-napisac-co-nie-chocby.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-6743168582527389988</id><published>2008-02-28T23:46:00.002+01:00</published><updated>2008-02-29T00:15:08.930+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>nooo kuuurwa&lt;br /&gt;sie, prawda, rozłożyłem. rano wstalem przykładnie o 6:30, wziąłem prysznic (sic!), prawie nie spóźniłem sie na zajęcia, na które nawet się nauczyłem (sic!),  potem byłem.. no, prawie miły, obecny, wiecie, taki fajny (sic!), a roznie z tym u mnie bywa (co on kurwa pierdoli?!). No, staralem sie przynajmniej.&lt;br /&gt;Bezstresowo skonczyły sie cwiczenia, mielismy miec wizytacje pana profesora, ktory mial pytac (się), ale jak zwykle nie przyszedl (wiele razy juz nam zapowiadali ze "teraz to jego ulubione cwiczenia i na pewno przyjdzie!"), anyway poszedlem sobie na tramwaj i kiedy juz czekalem na niego, przypomnialem sobie, jak kazdego innego dnia w tym tygodniu, że robią drogę i tramwaj nie jeździ... no.. ;p to poszedlem na inny przystanek, poczytalem w tramwaju ksiazeczke, a w drodze wspomogłem (sic!) drobnymi pewną panią, której historia była urzekająca...&lt;br /&gt;Wróciwszy do domu przeczytałem jeszcze jeden rozdział, zjadłem drugi posiłek i mialem dylemacik czy pojsc spac czy nie, ale tak sie zlozylo ze w koncu zasnałem.&lt;br /&gt;Nastawiłem ladnie budzik bo mialem wstac przed 15, umyc wlosy i pójśc w świat, niestety wstałem 3 godziny później, cały połamany, z bolącym gardłem i fatalnym samopoczuciem (sick, sick, sick!)... i jestem troche sick od tego ciagłego chorowania, wiec rzucam wszelkie leki *smutne spojrzenie na aspiryne...eee...sorry, polopiryne :P* i albo umre albo sie wreszcie uodpornie (right...).&lt;br /&gt;Wiec, w razie czego, to jest notka pozegnalna :*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a w mojej głowie widze jak mi krew cieknie z uszu albo jeszcze lepiej ropa, potem trace słuch i niestety nie umieram, tylko zyje dalej jako głuchy.&lt;br /&gt;widze tez jak sie slaniam probujac sie dostac do szpitala i przed wejsciem dramatycznie padam bez sil ;P&lt;br /&gt;ew. trace tez głos i dostaje syntezator mowy i pierwsza rzeczą jaka mowie jest "kuuuurrrrwa" ;P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-6743168582527389988?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/6743168582527389988/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=6743168582527389988' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/6743168582527389988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/6743168582527389988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/02/nooo-kuuurwa-sie-prawda-rozoyem.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-3912454085975216132</id><published>2008-02-23T03:05:00.002+01:00</published><updated>2008-02-27T01:35:09.358+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>qrugwcmooi;j    rgvcuo;n\sap'o    kfebni;v;lKASNCBI    ;PFN;ascN;Q;'ascxnj;wb;p&lt;br /&gt;ghhhhhhhyyyyyyyyyhhhhhhhhhhhhhhyyyyyyyyyyyyyyyyyy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zle sie dzieje, fatalnie wrecz. Rozpiera mnie energia, tak leci od stopy do reki, odbija sie od skory na koncu palcow i leci w druga strone, najgorzej jak do glowy uderzy, au, co to za cios wtedy, i z powrotem do nóg leci.&lt;br /&gt;Sie by uspoikoła, ale nie, szalona...&lt;br /&gt;aaaaa... tyle bym zrobil, powiedzial, napisal, sprobowal -.-&lt;br /&gt;Moglbym sie jakos rozładowac, ale nie wiem jak, sposoby jakie przyszly wam teraz do glowy nie dzialaja, sprawdzilem...&lt;br /&gt;Moglbym sie ewentualnie poddac swoim wszystkim pragnieniom i je zaspokoic. tylko ze wiele z nich jest sprzecznych ze soba, wiec opcja "wszystkie" nie wchodzi w gre ;P&lt;br /&gt;Co robic, co robic..&lt;br /&gt;poloze sie do lozka na wszelki wypadek, bo co prawda juz 3:16 ale wiele mozna o tej porze zrobic rzeczy, których jutro rano móglbym zalowac ^^&lt;br /&gt;A zalu mamy po uszy, nawet po czubek głowy, rzygamy zalem even i wiecej go sobie fundowac nie chcemy ;P&lt;br /&gt;cos bym napisal na koniec takiego z przytupem, ale stracilem ciag myslowy, bo sie zamyslilem nad nim zbytnio.&lt;br /&gt;w zamian moge opowiedziec jak to w czwartek wyszedlem z domu i smierdzialo gownem w powietrzu. w niedziele smierdzialo tak samo w grudziadzu. A teraz tu. Czuc wiosne w powietrzu, nie ma co ;P No ale nie o gownie a o autobusie chcialem napisac, ktorym chwile pozniej jechalem. W sumie dluzsza chwile bo sie mocno spoznial ten autobus, ale czas na przystanku umilalo mi dwoch kolesi, jeden emo, drugi normalny, troche skejcik, no ale w sumie fajnie sie ich sluchalo i im przygladalo ^^ a potem emo na mnie ciagle w autobusie zerkal ^////^ ale kit tam, nie chlopiec a autobus byl zajebisty! ;P&lt;br /&gt;hmmm, bo fajnie w nim bylo. czulem sie jak na wycieczce klasowej dawno, dawno temu. byl taki klimat i zapach, i swiat troche rozmyty, bo szyby byly brudne i bylo tak mgliscie, i jakos tak spojrzalem w miejsca, w ktore wczesniej nie patrzylem, wiec zobaczylem calkiem nowe krajobrazy i przezylem stare uczucia na nowo, mm ^^ ostatnio jak jechalem autobusem to tez wywolal fale wspomnien...moze te gdanskie autobusy sa wszystkie takie fajne a my nie wiemy co tracimy jezdzac tramwajami? trzeba bedzie blizej przyjrzec sie temu problemowi :p tymczasem dobranoc&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;edit: notke pisalem juz pare dni temu, tylko mi sie wtedy firefox wyjebal i jak juz zresetowalem kompa to nie chcialo mi sie wiecej dodawac tej notki. No ale dwa czynniki (autosave i pike) przyczynily sie do tego ze ja dodaje, chociaz nie sadze, zeby komukolwiek czytanie tego sprawilo jakakolwiek przyjemnosc :P no ale... nie robie tego dla waszej przyjemnosci, ino swojej ;P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-3912454085975216132?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/3912454085975216132/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=3912454085975216132' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/3912454085975216132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/3912454085975216132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/02/qrugwcmooij-rgvcuonsapo-kfebnivlkasncbi.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-6950285486580198194</id><published>2008-02-13T04:08:00.003+01:00</published><updated>2008-02-13T05:42:11.089+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>*wzdech*&lt;br /&gt;uzaleznilem sie od piosenki, w ktorej na dodatek nie spiewaja. A ja nie lubie piosenek za muzyke tylko za wokal. *wywraca oczami*&lt;br /&gt;odkryłem tez dzisiaj mnóstwo galaktyk, eliptycznych, spiralnyc: lewo i prawo skretnych, a także spiralnych bokiem/nie wiem + kilka gwiazd/nie wiem i chyba ze 2 łączące się galaktyki. Jednak prawdopodobnie wszystko zle sklasyfikowalem, kiedy ekspert poszedł siusiu, a ja dorwałem się do myszki i chciałem poczuc sie jak prawdziwy sajentist ;P&lt;br /&gt;Ciekawe uczucie, ale juz po 3 kliknieciach wpadlem w rutyne...&lt;br /&gt;Lubie tez jak ktos czyta mi ksiazki. Nie zeby to sie zdarzalo jakos czesto, ale wszystkie razy ktore pamietam byly fajne (procz tego jednego jak mi moja mama komiks czytala... wczuwajace sie w role kobiety (bez urazy) jako lektor to nie moze byc nic dobrego :P najlepszym przykladem na to jest anime'owa wersja królewny śnieżki, jesli ogladaliscie w dziecinstwie... :P)... (i procz tego całkiem niedawno, kiedy to ja czytalem.. ale w sumie fajnie sie czytalo ^^) ... no ale dzisiaj to mi czytano i bylo super&lt;br /&gt;chociaz nie wiem czy mozna to samo powiedziec o ksiazce... nie zebym zywil choc iskierkie nadziei na cokolwiek odkrywczego na pozostalych stronach, ale nie wszystkie koty za płoty.&lt;br /&gt;A co do minusow dnia to... zrobilem kotlety serowe, ktore zjadlem dopiero odgrzewane w mikrofali wieczorem ( wlasciwie to w nocy) z chlebem, zamiast ziemniaczkami i surowka... ale jasna strona tej historii jest taka ze kiedy powinienem byl je jesc bylem na pizzy ^^ nie bardzo, ale wciaz dobrej :P&lt;br /&gt;tak mysle ze jak nie napisze nic o rozczarowaniach wieczoru to ktos bedzie zawiedziony, zeby nie powiedziec rozczarowany (choc juz jest troszeczke ;P)... no to tak, wieczor byl bardzo rozczarowujacy :P musialem kupic bilet w nocnym (powinienem dodac "normalny" i taki tez kupic...ale nie, kupilem ulgowy :P), a wlasciwie kartnet, skladajacy sie z 4 biletow, lacznie za 6 zł!!! szok, zdzierstwo i chamstwo. hehe, a w ogole to przede mna pol godziny jakies dziewczyny kupowaly ktore tez nie orientowaly sie w tych nowych zasadach kupowania biletow w nocnym i jak juz, prawda (ale obiecuje sie oduczyc tego słowka, juz nad tym zaczalem pracowac!), kupiły to je ładnie spytałem czy by mi jednego nie odsprzedaly.. to dziewczyna zaczeła wydzieerac jeden z biletow z tego karnetu a jak juz wydarła to sie okazało ze wydarny bilet jest niewazny ;P na szczescie nie zdazylem jej byl jeszcze zaplacic, a ona miala jeszcze 3 dla siebie :P ale zamieszanie bylo całkiem fajne przy tym wszystkim :P\&lt;br /&gt;no.&lt;br /&gt;a potem ktos umarl, kto okazal sie byc ojcem kogos innego, a ja jak gdyby nigdy nic poszedlem przyzwac Wielkiego Krasnoluda, ale jakis duzy brzydki potwor stal przed piedestałem, na którym leżał Topór (tak mysle ze chyba jednak moglem sie pomylic w fabule), a ten wlasnie topor musialem zdobyc... ale potwor byl, kurde, silny i nas pojechal ze az (nie)milo. Tak sie wkurwiłem ze prawie mi serce stanęło i straciłem resztki ciśnienia, zrobilem sie blady, anemiczny, zimny i bardzo spiacy. Teraz mysle ze to taki moj maly bunt przeciwko agresywnym wkurwom ;P&lt;br /&gt;I tylko zastanawia mnie czy w Dynastii pojawiły się ufoludki? bo jestem prawie pewien ze dzisiaj cos takiego padlo, tylko nie wiem jak sie ta historia skonczyla...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(w ogole w trakcie ostatniej godziny odzwyczailem sie od tamtej piosenki i przyzwyczailem do nowej- daft punk'a tym razem, too long ^^)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-6950285486580198194?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/6950285486580198194/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=6950285486580198194' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/6950285486580198194'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/6950285486580198194'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/02/wzdech-uzaleznilem-sie-od-piosenki-w.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-3864595379456738722</id><published>2008-01-20T20:40:00.000+01:00</published><updated>2008-01-20T21:29:02.166+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>kontr-notka kontrolowana&lt;br /&gt;Wlasciwie to nie najlepszy moment na pisanie notki. Nie zebym mial wlasnie jakis gorszy humor czy chciał pisac nieodpowiednie rzeczy, ale chwilowo mam myślobrak, ze tak neologizmem pojade. Zadne anegdotki nie przychodza do glowy, zadne nowe ani stare mysli czy pomysly, tak sobie siedze i konwersuje, czytam notki innych, czytam i na tym sie konczy, niewrazliwy jestem, otepialy i nieczuly. Oto ja ^^&lt;br /&gt;Jak mawiał mój dobry znajomy:&lt;br /&gt;Draki 20:45:13&lt;br /&gt;taki ze mnie zimny dran ;p&lt;br /&gt;Już słysze jak przytakujecie sobie w myslach... a moze to tylko moje małe kompleksiki? Ostatnio za dużo myśli sam wsadzam w cudze glowy, nie zebym zawsze tak nie robił, ale boję się, że kiedyś zapomnę, co sam pomyślałem, że ktoś myśli, a co ktoś mi powiedział, że myśli. Pomijając kwestie tego, które źródło jest bardziej godne zaufania...jednak szczycę się totalnym brakiem zaufania do mojej, co by nie było, męskiej intuicji i chciałbym trzymac się bardziej faktycznych faktów, przynajmniej na codzien... a to, kurde, trudne ;P&lt;br /&gt;Tak właśnie sobie przypomniałem o "boyz are mistake" i czuję się, jakbym jakiś sprawdzian pisał, zamiast normalnych komentarzy dostanę ocenę, w dodatku skonsultowaną gdzieś na peryferiach gg... xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie moge płynnie przejsc do zadnego kolejnego tematu, wiec zrobilem nowy akapit i otworzyłem okno, co by wpuścic wiecej przestrzeni i powietrza. chociaz to przynajmniej o 2 okna i jedne drzwi za mało ;P cokolwiek by jednak (nie)mówic, wszystko mnie zaskakuje, szybkoc zmian osiągnęła constans na niebezpiecznie wysokim poziomie a refleksja to coś co się je na śniadanie, do kawy i papierosa, zegnajcie beztroskie dni mlodzienczej sielanki, nie wiem co sie porobiło, ale jest fajnie i niefajnie zarazem, dobrze i niedobrze, i chociaz czasem mam wrażenie, że szczęście w nieszczęściu nie może byc zbyt szczesliwe, to.. rozpaczy podziekujemy ;P&lt;br /&gt;i do kogo niby teraz pije? eh.. ;P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-3864595379456738722?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/3864595379456738722/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=3864595379456738722' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/3864595379456738722'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/3864595379456738722'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2008/01/kontr-notka-kontrolowana-wlasciwie-to.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-3424998242044046520</id><published>2007-12-29T20:43:00.000+01:00</published><updated>2007-12-29T21:14:40.238+01:00</updated><title type='text'>Miła* noteczka</title><content type='html'>Najpierw kwestia miejsca- tamten blog jakoś przestał być odpowiednim miejscem do pisania. A zawsze lubiłem tego photobloga, cokolwiek byście o nim nie myśleli ;P no i piszę tutaj ^^&lt;br /&gt;Fatalny dzień, prawda? Nie wiem jak wam, ale mnie powroty do domu zwykle nie wychodzą na zdrowie. Jestem grubszy, mam więcej pryszczy na plecach, chmurzy mi się czoła jak maćkowi, muszę mocno się koncentrować, aby utrzymać jakąś sensowną głębokość oddechu, bo inaczej przełączam się w stan czuwania, z którego już naprawdę niedaleko do drzemki.&lt;br /&gt;Strasznie mnie to smuci, tyle wam powiem.&lt;br /&gt;W ogóle marzę od kilku dni o jakiejś dłuższej, składnej, ładnej, logicznej, przejrzystej i poprawnej wypowiedzi. Mojej na dodatek. A nie czuję się na siłach, żeby taką z siebie wydusić. A pisanie to nie to. A mimo że piszę wolno i tak gubię literki, odmieniam czasowniki nie w tej osobie, stawiam odwrotnie literki... Co gorsze dorzucam nawet całe wyrazy tam,  gdzie ich nie planowałem i dopiero za którymś czytaniem zauważam, że nie pasują.&lt;br /&gt;Strasznie mnie to smuci na dodatek.&lt;br /&gt;O, zimne ognie- odpalam sobie jednego, gaszę światło i sprawdzam czy na pewno nie parzy i nie parzy. Tylko nie zdążam rzucić go przez okno, zanim nie dogaśnie, z okna leci już ciemny kawałek drutu, kurcze... I Dym został po nim, przynajmniej w nosie, i gryzie i źle smakuje z limonkowym napojem :/&lt;br /&gt;I nawet to jest trochę smutne.&lt;br /&gt;Właśnie mi przez myśl przeszło, że nadałem tej notce na początku tytuł, a tu mi jakaś kompozycja wychodzi z przewijającym się smutkiem w tle... *drapie się po głowie* ale gwiazdkę napisałem razem z tytułem, więc chyba jednak wszystko pod kontrolą, uff, to dobrze, bo już się bałem,  że mi się notka wymyka spod kontroli i że piszę w ogóle nie to i nie tak jak chciałem. Ale skoro wszystko się układa tak jak miało- to dobrze.&lt;br /&gt;Tylko smutno.&lt;br /&gt;i już zaczynam kasować akapity, a to znaczy że nie mam nic więcej do napisania. Przynajmniej nie na pewno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*w założeniach&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-3424998242044046520?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/3424998242044046520/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=3424998242044046520' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/3424998242044046520'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/3424998242044046520'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2007/12/mia-noteczka.html' title='Miła* noteczka'/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-619423396525217163</id><published>2007-03-18T21:37:00.000+01:00</published><updated>2007-03-18T21:39:33.235+01:00</updated><title type='text'>chociaz tryby miela coraz wolniej...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/Rf2jXE4bq2I/AAAAAAAAAAM/0wgXJd4lG2Q/s1600-h/wlasnietak+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/Rf2jXE4bq2I/AAAAAAAAAAM/0wgXJd4lG2Q/s320/wlasnietak+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5043366774567578466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;witam panstwa po tak dlugiej nieobecnosci... mam nadzieje, iz znowu przekonaja sie panstwo do mnie i beda odwiedzac mnie czesciej niz przyzwoitosc na to pozwala :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-619423396525217163?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/619423396525217163/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=619423396525217163' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/619423396525217163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/619423396525217163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2007/03/chociaz-tryby-miela-coraz-wolniej.html' title='chociaz tryby miela coraz wolniej...'/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_uDwYTBafb0E/Rf2jXE4bq2I/AAAAAAAAAAM/0wgXJd4lG2Q/s72-c/wlasnietak+copy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-114347624044815214</id><published>2006-03-27T18:16:00.000+02:00</published><updated>2006-03-27T18:17:20.473+02:00</updated><title type='text'>faza (na) haiku</title><content type='html'>jebne se gifa&lt;br /&gt;w odcieniach mojej duszy,&lt;br /&gt;zapachu kibla...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-114347624044815214?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/114347624044815214/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=114347624044815214' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114347624044815214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114347624044815214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2006/03/faza-na-haiku.html' title='faza (na) haiku'/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-114333530322844592</id><published>2006-03-26T03:07:00.000+02:00</published><updated>2006-03-26T03:08:23.226+02:00</updated><title type='text'>uuu jeee</title><content type='html'>nie ma to jak napisac notke, przeczytac ja, skorygowac, zedytowac, a na koniec skasowac...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-114333530322844592?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/114333530322844592/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=114333530322844592' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114333530322844592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114333530322844592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2006/03/uuu-jeee.html' title='uuu jeee'/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-114297670630125355</id><published>2006-03-21T22:14:00.000+01:00</published><updated>2006-03-21T22:38:29.276+01:00</updated><title type='text'>wiórki kokosowe z mlekiem</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://images3.fotosik.pl/39/e9nzyjowqk5xug1n.gif"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px;" src="http://images3.fotosik.pl/39/e9nzyjowqk5xug1n.gif" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/2298/2438/1600/draki-bubblesmall.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-114297670630125355?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/114297670630125355/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=114297670630125355' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114297670630125355'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114297670630125355'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2006/03/wirki-kokosowe-z-mlekiem.html' title='wiórki kokosowe z mlekiem'/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-114262581790839504</id><published>2006-03-17T21:02:00.000+01:00</published><updated>2006-03-17T21:03:57.633+01:00</updated><title type='text'>czekoladowy wodospad</title><content type='html'>&lt;img src="http://img116.imageshack.us/img116/7264/drakimalpkasmall8qf.gif" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-114262581790839504?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/114262581790839504/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=114262581790839504' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114262581790839504'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114262581790839504'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2006/03/czekoladowy-wodospad_17.html' title='czekoladowy wodospad'/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-114202307152197025</id><published>2006-03-10T21:24:00.000+01:00</published><updated>2006-03-10T21:37:51.533+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>still sick...sick of everything obecnie&lt;br /&gt;obecnie brzmi jak oblesnie... ah, nastepny wyraz do smietnika...&lt;br /&gt;i prosba do wszystkich wojownikow_z_szafy- nie wychodzcie z niej, dobrze?&lt;br /&gt;krecimy sie w kolko, krecimy sie w kolko&lt;br /&gt;- ej! fajki, gdzie masz fajki? tak dawno nie palilismy...&lt;br /&gt;- ej, a moze obejrzymy velvet goldmine? tak dawno nie ogladalismy...&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;ej, a moze by tak cos nowego? cos nowego draki, prosze, zrob cos nowego...&lt;br /&gt;w kolko, kolko, kolko, kolko... jak sie zakresla palcem kolka w powietrzu i wodzi wzrokiem za palcem, tak powoli i dokladnie, a potem zabierze sie palec i dalej wodzi sie wzrokiem w powietrzu zataczajac kolka to fajnie wszystko sie rozmazuje, bo wzrok dalej pozostaje zakomodowany (zadaptowany? ktore jest do odleglosci, ktore do natezenia, nigdy nie wiem...)  na odleglosci reki...no i te kolka...w kazdym razie fajnie _^_&lt;br /&gt;oh, blog powstaje,...ostatnie w radiowej trojce byla taka audycja o blogach i blogowiczach i blogowaniu ogolnie... bardzo przyjemna, taka prawdziwa, troche moze przesadzona... ale dowiedzialem sie z niej ze niektorzy zyja tylko blogiem i dla bloga, a to juz dziwne, pewnie nieprawdziwe.&lt;br /&gt;a estetyzm to nicnierobienie i znuzona mina, ot cala filozofia, widzisz pike? niewiele trzeba do stworzenia nowej filozofii... taki awarnizm to mogloby byc siedzenie na gorze z piwem i nie czucie zimna. koniec. kropka. za dwiescie lat ludzie by sie podniecali. wlasciwie awarnizm to wlasnie to...a to ci nowina :P&lt;br /&gt;tak tak, five years bylo boskie, ale ciesze sie ze yahowi sie nie podoba, to tak jak z marzycielami troche&lt;br /&gt;my oh my...w ogole to  mama  pojechala do pani hani, brat zrobil impreze i mam w domu kilku ziomkow, pare lasek, poglos basow i jedynie duzy pokoj wolny... zazdroszcze calej tej wiekszosci ktora kocha swoje lozka i nie moze sie wyspac w zadnym innym. ja nienawidze swojego lozka. nawet teraz gdy juz nie jest podwyzszane. kochalem swoje poprzednie lozko. to jest jakies niedobre, fajnie ze bede spal gdzies indziej.&lt;br /&gt;sorry, to tylko majaczenie w malignie, juz mam dosc, dobranoc.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-114202307152197025?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/114202307152197025/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=114202307152197025' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114202307152197025'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114202307152197025'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2006/03/still-sick.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-114189803159716527</id><published>2006-03-09T10:52:00.000+01:00</published><updated>2006-03-09T10:53:51.603+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Ah, wyzdrowiec, wyjsc i zrobic nowe photki- tylko tego pragne :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-114189803159716527?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/114189803159716527/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=114189803159716527' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114189803159716527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114189803159716527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2006/03/ah-wyzdrowiec-wyjsc-i-zrobic-nowe.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-114184084041628724</id><published>2006-03-08T18:57:00.000+01:00</published><updated>2006-03-08T19:00:40.416+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/2298/2438/1600/Photo-0042.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/blogger/2298/2438/320/Photo-0042.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;nie to zebym byl attentioneedny, you know, nie wcale, *snif* ale jestem chorutki teraz, i leze w lozeczku i prawie sie sam wzruszylem jak patrze na to zdjecie ...v.v wcale nie zabiegam o wspolczucie, wcale... v.v&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-114184084041628724?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/114184084041628724/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=114184084041628724' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114184084041628724'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114184084041628724'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2006/03/nie-to-zebym-byl-attentioneedny-you.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-114184029705305762</id><published>2006-03-08T18:49:00.000+01:00</published><updated>2006-03-08T18:51:37.063+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/2298/2438/1600/Photo-0036.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/blogger/2298/2438/320/Photo-0036.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;... ze specjalna dedykacja dla dżonka :*&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-114184029705305762?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/114184029705305762/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=114184029705305762' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114184029705305762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114184029705305762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2006/03/blog-post_08.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-114183905218609541</id><published>2006-03-08T18:30:00.000+01:00</published><updated>2006-03-08T18:30:52.193+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>kocham was wszystkich :*&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-114183905218609541?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/114183905218609541/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=114183905218609541' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114183905218609541'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114183905218609541'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2006/03/kocham-was-wszystkich.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-114183819938063755</id><published>2006-03-08T18:10:00.000+01:00</published><updated>2006-03-08T18:16:39.393+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/2298/2438/1600/Photo-0028.3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/blogger/2298/2438/320/Photo-0028.3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;.... ej, cos ciezko to idzie, jasiek, nie sadzisz?:P mialo byc latwo, prosto, szybko i przyjemnie _^_&lt;br /&gt;anyway, bo zaraz strace entuzjazm i wtedy chuj :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-114183819938063755?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/114183819938063755/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=114183819938063755' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114183819938063755'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114183819938063755'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2006/03/blog-post.html' title=''/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-23674272.post-114183623705982823</id><published>2006-03-08T17:42:00.000+01:00</published><updated>2006-03-08T17:43:57.070+01:00</updated><title type='text'>moj fotobloczku ^^</title><content type='html'>witaj moj pierwszy photobloczku ^^   &lt;br /&gt;zawsze marzylem zeby miec swojego fotobloczka :D&lt;br /&gt;teraz, dzieki bloggerowi i dzieki mojego nowemu samsundżkowi moje marzenie comes true ^^&lt;br /&gt;i chuj, dziekuje za uwage :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/23674272-114183623705982823?l=draqs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://draqs.blogspot.com/feeds/114183623705982823/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=23674272&amp;postID=114183623705982823' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114183623705982823'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/23674272/posts/default/114183623705982823'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://draqs.blogspot.com/2006/03/moj-fotobloczku.html' title='moj fotobloczku ^^'/><author><name>draki the hottest</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08419460552511233066</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
